Tesla i SpaceX wskazały lokalizację Terafab, megafabryki półprzewodników, o której Elon Musk pierwszy raz wspomniał w marcu. Powstanie w Grimes County w Teksasie, około godziny drogi na północny zachód od Houston, a obie firmy wyceniają pierwszy etap na około 16,8 mld USD.
Co obie firmy faktycznie potwierdziły
Ukończony zakład ma mieć ponad 100 milionów stóp kwadratowych, co Tesla i SpaceX opisują jako największy obiekt produkcji chipów na świecie. Zaprojektowano go jako kompleks zintegrowany wertykalnie — produkcja, montaż w obudowach i testy zaawansowanych układów logicznych oraz pamięci pod jednym dachem, a nie w podziale między foundry, zakład montażowy i partnera testowego.
Firmy podają, że zakład zatrudni co najmniej 3000 osób z Grimes County i sąsiedniego Brazos County. Budowa ma się rozpocząć w ciągu kilku miesięcy, a SpaceX wpłaciła już hrabstwu bezzwrotne 10 mln USD.
Oddziel kwotę zadeklarowaną od prognozowanej
| Twierdzenie | Status |
|---|---|
| Lokalizacja w Grimes County | Potwierdzone przez Teslę i SpaceX |
| Pierwszy etap za ~16,8 mld USD | Potwierdzone |
| >100 milionów stóp kwadratowych po ukończeniu | Plan firm |
| Co najmniej 3000 miejsc pracy | Oświadczenie firm |
| Do 119 mld USD za pełną rozbudowę | Podane przez CNBC w maju, nie jest to kwota zadeklarowana |
Właśnie w tym ostatnim wierszu większość relacji traci precyzję. Kwota 16,8 mld USD to to, co zadeklarowano na pierwszy etap. Znacznie wyższe liczby, które krążą od maja, opisują, ile mogłaby ostatecznie kosztować pełna rozbudowa. Prognozowany pułap dla wieloetapowego projektu przemysłowego to nie to samo co pieniądze już przydzielone, a obu wartości nie wolno sumować ani stosować wymiennie.
Dlaczego producent samochodów buduje fabrykę chipów
Ograniczeniem Tesli w mocy obliczeniowej do jazdy autonomicznej od dłuższego czasu nie jest projekt, lecz podaż. Firma sama projektuje swoje układy do wnioskowania, a produkcję zamawia w zewnętrznych fabrykach kontraktowych, co uzależnia jej harmonogram od kolejki po cudze moce produkcyjne.
Terafab to ten sam schemat, który Tesla zastosowała przy ogniwach i przy odlewach strukturalnych: kiedy jakiś komponent jest strategiczny, a jego podaż sporna, buduje się go samemu. W tym samym kierunku wskazywało przejęcie sprzętu AI za 2 mld USD, o którym TeslAnt pisał w lipcu.
Co to znaczy dla europejskich właścicieli — i czego nie znaczy
Dwie rzeczy, a przy drugiej trzeba uważać.
Użyteczny wniosek jest taki, że podaż układów do wnioskowania to powód, dla którego Tesla nie ma pewnego planu na przeróbki HW3: każdy nadający się do użytku układ trafia najpierw do nowego samochodu, a nie do modernizacji. Większe moce z czasem to rozluźnią.
Pułapką jest traktowanie tego jako harmonogramu przeróbek. Budowa się nie zaczęła. Fabryka układów w najnowocześniejszym procesie potrzebuje lat od wbicia pierwszej łopaty do produkcji spełniającej kwalifikację, więc Terafab nie wypuści ani jednego układu w okresie, w którym rozstrzygnie się kwestia HW3. Jeśli twój samochód z HW3 dostanie ścieżkę modernizacji, to dlatego, że Tesla zmieniła stanowisko albo kupiła moce gdzie indziej — nie z powodu tej zapowiedzi.
Jest tu też pytanie dla akcjonariuszy. Tesla wykazała rekordowe przychody przy ściśniętych marżach w drugim kwartale, a wielomiliardowe zobowiązanie we wspólnym przedsięwzięciu z prywatną firmą, którą Musk również kontroluje, to decyzja o alokacji kapitału, o którą warto zapytać na najbliższej telekonferencji wynikowej.