Budynek, w którym Tesla zamierza produkować roboty humanoidalne, ma już większość szkieletu. Nagranie z drona zarejestrowane nad Giga Texas 17 września 2026 roku przez Joego Tegtmeyera pokazuje stalową konstrukcję dedykowanej fabryki Optimusa, której do domknięcia północnej belki obwodowej brakuje około pięciu siatek słupów, z betonem wylanym na trzech wyższych kondygnacjach oraz trwającymi w innych częściach terenu pracami zbrojeniowymi i fundamentowymi.

Jak szybko to powstało

Kiedy Etap
Koniec marca 2026 Rozpoczęcie prac ziemnych
Maj 2026 Montaż pierwszej stali
Wrzesień 2026 Konstrukcja bliska domknięcia, trzy kondygnacje zabetonowane
Lato 2027 Cel dla produkcji wielkoseryjnej

Sześć miesięcy od gołej ziemi do niemal domkniętej konstrukcji to szybkie tempo jak na obiekt tej wielkości, a sama wielkość to druga połowa tej historii. Budynek ciągnie się na ponad 1200 metrów wzdłuż istniejącej fabryki samochodów — jest dłuższy niż zakład produkcji aut, choć znacznie węższy — i stanowi część rozbudowy North Campus o około 5,2 miliona stóp kwadratowych, która mieści również zakład chipowy Terafab, lokowany przez Teslę wspólnie ze SpaceX.

Co naprawdę mówi harmonogram

Deklarowanym celem Tesli jest wielkoseryjna produkcja Optimusa w Giga Texas latem 2027 roku. Pilotażowe egzemplarze Gen 3 wychodzą z Fremont od stycznia.

Warto precyzyjnie rozdzielić to, co jest tu nowe, od tego, co nowe nie jest. Data produkcji nie jest nowa; Tesla podawała ją już wcześniej i jej nie zrewidowała. Często powtarzana przez Elona Muska ambicja, by docelowo produkować nawet 10 milionów sztuk rocznie, nie jest planem z przypisaną datą i należy ją czytać jako opisywany przez niego pułap, a nie jako harmonogram. Tesla nie ogłosiła formalnie, kiedy sam teksański budynek zacznie cokolwiek produkować.

Nowe jest coś wąskiego i fizycznego: 17 września konstrukcja była niemal domknięta, a wcześniej nie była.

Dlaczego postępy budowy i tak warto śledzić

Bo w przypadku Optimusa cała kwestia sprowadza się do przepaści między pokazem a produkcją. Robot humanoidalny, który działa w laboratorium, to wynik inżynieryjny; robot budowany seryjnie na linii to produkt, a Tesla od dwóch lat opisuje to drugie, pokazując to pierwsze.

Fabryka to najmniej dwuznaczny dostępny sygnał. Ma powierzchnię zabudowy, harmonogram montażu stali i wylewkę betonu — wszystko to można sfotografować z drona i niczego z tego nie da się wycofać podczas konferencji wynikowej. Właśnie dlatego uruchomienie przez XPeng linii produkcyjnej humanoidów jako pierwsze zostało odebrane jako wydarzenie konkurencyjne, a nie ciekawostka: liczy się wyścig do wolumenu, a nie do pokazu na scenie.

Ostrożność jest równie prosta. Ukończona konstrukcja we wrześniu 2026 roku jest spójna z produkcją latem 2027 roku, ale jej nie potwierdza — wyposażenie wewnątrz jest najdłuższym ogniwem harmonogramu, a nic z niego nie jest widoczne z powietrza. Na tym samym kampusie powstaje też zakład chipowy, który będzie zasilany gazem, a nie energią słoneczną Tesli — przypomnienie, że to, co Tesla buduje, i to, co Tesla zapowiada, że zbuduje, warto weryfikować osobno.