Tesla zmieniła materiał, z którego wykonany jest spód Cybertrucka. Nowa osłona aerodynamiczna nie jest z aluminium i — wbrew temu, co założyło wiele osób, które zobaczyły ją po raz pierwszy — nie jest też z włókna węglowego. To polipropylen — ten sam rodzaj plastiku, z którego powstają pokrywy zderzaków i obudowy akumulatorów — rozciągnięty na włókna, a następnie laminowany w odpowiedni kształt.
Zmiana wyszła na jaw w typowy dla szczegółów Cybertrucka sposób. Fotograf opublikował zdjęcia podwozia, porównując jednego z najnowszych pickupów z jednym z najstarszych, zauważył, że panel wygląda inaczej, a Wes Morrill, główny inżynier pickupa, potwierdził to na X 7 września 2026 roku.
Co się właściwie zmieniło
Pierwotna osłona była z tłoczonego aluminium. Zastąpił ją samowzmacniający się polipropylen: plastik jest rozciągany na włókna, a te włókna są następnie laminowane w gotową formę. Wzmocnienie pochodzi z własnych, zorientowanych włókien materiału, a nie z dodanego do niego szkła czy węgla — stąd nazwa „samowzmacniający się” i stąd czarny splot, który na zdjęciach wygląda jak włókno węglowe.
Morrill powiedział, że testy wykazały większą trwałość nowej części niż zastąpionego przez nią aluminium, przy jednoczesnym zmniejszeniu masy i kosztu. Wspomniał też o „niewielkiej poprawie efektywności” i przypisał ją produkcji, a nie samemu materiałowi: laminowanie formy pozwala lepiej ukształtować obszary wokół śrub i krawędzi niż tłoczone aluminium, co utrzymuje czystszy przepływ powietrza pod pickupem. Osobno przypisuje się Tesli ograniczenie szumu aerodynamicznego w okolicy nadkola dla pasażerów z przodu jako część tych samych prac.
Cztery deklarowane korzyści z jednej podmiany: trwałość, masa, koszt i opór aerodynamiczny. Takie połączenie jest niezwykłe — zmiany materiałowe zwykle oznaczają wymianę jednej zalety na drugą.
Liczby, których Tesla nie podała
Nic z tego nie zostało zmierzone. Nie ma opublikowanej wartości zaoszczędzonej masy ani kosztu, ani informacji, o ile zmienił się współczynnik oporu powietrza. „Niewielka” to własne słowo Morrilla na opis zysku efektywności i jest to jedyny rząd wielkości, jaki ktokolwiek podał.
Nie ma również daty. Tesla nie powiedziała, w którym tygodniu produkcyjnym nowa osłona weszła na linię, a porównanie, które zapoczątkowało całą dyskusję, dotyczyło po prostu niedawnego pickupa i wczesnego egzemplarza. Każdy, kto chce ustalić, czy konkretny Cybertruck ją ma, będzie musiał zajrzeć pod spód.
Dlaczego osłona zasługuje na uwagę
Bo jest dowodem na to, jak Cybertruck jest budowany, a nie sprzedawany. Morrill ujął to tak, że produkt jest „żywym organizmem, który stale się rozwija i doskonali”, i zauważył, że część zmian nie została jeszcze ujawniona. Tesla wprowadza je po cichu, bez informacji o wydaniu, więc wychodzą na jaw tylko wtedy, gdy ktoś sfotografuje daną część.
Wpisuje się to też w serię zmian produkcyjnych w Cybertrucku, które nie mają nic wspólnego z funkcjami. Tesla w tym miesiącu zaczęła budować pickupy z ogniwami 4680 z litu rafinowanego przez siebie w Teksasie, a w sierpniu podniosła ceny w USA o 5 000 dolarów bez żadnych zmian w specyfikacji. Koszt zdejmowany z podwozia to druga połowa tego obrazu.
Nic dla europejskich właścicieli
Cybertruck nadal nie ma homologacji na drogi UE i nie ma potwierdzonej daty europejskiej premiery, więc to zmiana na rynku amerykańskim w pickupie, którego Europejczycy nie mogą legalnie kupić ani zarejestrować — co pokazała brytyjska policja, gdy w czerwcu skonfiskowała jeden ze sprowadzonych egzemplarzy.
Tym, co da się przenieść, jest metoda, a nie panel. Proces wytwarzania samowzmacniającego się polipropylenu, który jest tańszy i lżejszy niż tłoczone aluminium, nie jest specyficzny dla Cybertrucka, a podwozie Modelu Y to znacznie większy potencjalny obszar zastosowania niż podwozie pickupa, który Tesla sprzedaje w jednym regionie.