W 2019 roku pracownik Käppeli Logistik, Mike Ritter, przeszedł przez fabrykę Tesli we Fremont i wpłacił rezerwację na ciężarówkę, która nie istniała jeszcze w wersji produkcyjnej. We wrześniu 2026 roku, na targach IAA Transportation w Hannoverze, szwajcarska firma wreszcie zamieniła tę rezerwację w zamówienie. Dostawa jest spodziewana w 2027 roku; kolejnym krokiem jest podpisanie umowy.
To jedna ciężarówka. Warto powiedzieć to wprost, zanim padnie cokolwiek innego.
Kto złożył zamówienie
Käppeli Logistik AG nie jest firmą, która dopiero próbuje sił. Ma ponad 100 ciężarówek w logistyce budowlanej i przewozach masowych, od 2021 roku eksploatuje elektryczne ciężarówki na szwajcarskich drogach i zbudowała pierwszą w Szwajcarii publiczną ładowarkę dla samochodów ciężarowych — infrastrukturę, którą postawiła, zanim pojawiła się flota zdolna z niej korzystać.
To ma większe znaczenie niż liczba zamówionych pojazdów. Trudną częścią elektrycznego transportu ciężkiego nie jest zakup ciągnika siodłowego; jest nią posiadanie miejsca do ładowania i cyklu pracy, który do tego pasuje. Käppeli rozwiązała ten problem lata temu, dla innych ciężarówek, a teraz dokłada Semi do zajezdni, która jest już zelektryfikowana.
Co dostanie
Käppeli podaje około 750 kW i do 550 km zasięgu. Szef programu ciężarówek Tesli dał europejskiemu Semi architekturę 800 V, ładowanie Megacharging o mocy do 800 kW i masę własną bliską 9,1 tony przy 40 tonach dopuszczalnej masy całkowitej zestawu — co jest spójne z europejską specyfikacją, którą Tesla oficjalnie przedstawiła na początku tego miesiąca.
O „pierwszym w Europie”
Torque News opatrzył tę informację nagłówkiem o pierwszym w Europie zamówieniu na Tesla Semi. Tesla tego nie potwierdziła, a samo sformułowanie wymaga ostrożności.
Einride zamówił 500 egzemplarzy Semi w sierpniu 2026 roku. Einride jest szwedzki — to firma europejska — więc w prostym odczytaniu tamto zamówienie było pierwsze, z dużą przewagą i z tego samego kontynentu. Rozróżnienie, do którego zmierza nagłówek, dotyczy miejsca przeznaczenia, a nie narodowości: żadna z 500 ciężarówek Einride nie trafi na europejską drogę.
Teza, której da się bronić, jest więc węższa niż nagłówek. Wygląda to na pierwsze zamówienie na Semi, który faktycznie zostanie dostarczony do europejskiej floty. To pierwszeństwo warte odnotowania — i nie jest to pierwsze europejskie zamówienie.
Źródłem jest też pojedynczy serwis. Własny komunikat firmy dostarcza danych ze specyfikacji i terminu na 2027 rok — i to jest ta część, za którą byśmy ręczyli; superlatyw jest tą, za którą nie.
Dlaczego jedna ciężarówka to wciąż istotny sygnał
Tesla spędziła ten miesiąc, sprzedając Europie infrastrukturę przed pojazdem — Semi Charging for Business ruszyło w pięciu europejskich krajach w dniu prasowym tych samych targów, a mapa z prezentacji umieściła ponad 100 stanowisk Megacharger w 21 lokalizacjach od 2027 roku.
Operator, który już ma ładowarki, już eksploatuje elektryczne ciężarówki i czekał siedem lat, to najmniej spekulacyjny klient, jakiego taki program może mieć. To, co zamówi jako następne, gdy ta ciężarówka stanie już na placu, powie więcej niż pierwsze zamówienie.