Chiński regulator rynku nakazał w zeszłym tygodniu największą akcję przywoławczą w historii kraju, a udział Tesli wyniósł w niej 2,975,910 samochodów — to największy pojedynczy blok w obejmującej około 4,3 miliona pojazdów kampanii dotyczącej awaryjnego otwierania drzwi, rozłożonej na jedenastu producentów. Środkiem zaradczym są etykiety ostrzegawcze oznaczające wewnętrzne otwarcie awaryjne oraz aktualizacja over-the-air, która po zderzeniu opuszcza szyby.
Europejscy właściciele jeżdżą tymi samymi samochodami z tymi samymi klamkami. Nasuwa się pytanie, czy taka sama akcja serwisowa nastąpi również tutaj. Jak dotąd w tym tygodniu tak się nie stało, a holenderski regulator wyjaśnił właśnie, na jakich warunkach mogłoby do niej dojść.
„Brak akcji serwisowej w Europie” — na razie
W środę 26 sierpnia 2026 r. RDW przekazał Reutersowi w pisemnych odpowiedziach, że „obecnie w Europie nie jest prowadzona żadna akcja przywoławcza dotycząca tych pojazdów elektrycznych”. Odmówił odpowiedzi na pytanie, czy taką akcję rozważa lub prowadzi w tej sprawie postępowanie — stwierdził jedynie, że dziś żadna nie istnieje. Nie wykluczył jej jednak.
RDW znaczy więcej, niż sugerowałaby wielkość holenderskiego rynku. To jedna z krajowych służb homologacyjnych, które mogą przyznać homologację obowiązującą w całej UE, więc jej wykładnia przepisów sięga daleko poza Holandię.
Najistotniejszy jest standard, który wyznaczył
Zamiast oceniać bezpośrednio Teslę, RDW powtórzył wymóg, który jego zdaniem musi spełniać każdy samochód. Pojazdy — jak stwierdził — „muszą dać się otworzyć w każdych okolicznościach, również w razie awarii układów elektrycznych, w sposób intuicyjny, bez użycia narzędzi, zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz”.
Ciężar tego zdania spoczywa na dwóch słowach.
Intuicyjny to dokładnie ten sam zarzut, który postawił chiński SAMR: mechaniczne otwarcie istnieje, ale osoba działająca pod presją nie potrafi go znaleźć. Od zewnątrz idzie dalej niż chińskie działanie. Chińska akcja dotyczyła osób podróżujących pojazdem, które próbują się z niego wydostać; holenderskie sformułowanie obejmuje także ratowników próbujących dostać się do środka przez wpuszczaną klamkę, za którą nie ma zasilania 12 V.
RDW podał powód wprost: „w ostatnich latach dochodziło do zdarzeń, w których osoby podróżujące pojazdem lub służby ratunkowe miały trudności z otwarciem pojazdów po wypadku lub pożarze”.
Niemcy coś badają
Niemieckie federalne ministerstwo transportu podaje, że badanie prowadzone przez KBA „wciąż trwa” — choć, jak zauważa electrive, nie jest to w oczywisty sposób obszar kompetencji KBA, co pozostawia niejasność, co dokładnie jest badane. To znajomy schemat: KBA jest już organem oceniającym homologację FSD Tesli i w trakcie prac mówi bardzo niewiele.
Gdzie naprawdę zapada decyzja
Bardziej doniosłe forum to wcale nie krajowy regulator. Wymogi dotyczące otwierania drzwi są obecnie przedmiotem rozmów o regulaminach pojazdowych ONZ w Genewie oraz prac Euro NCAP. Genewa pisze przepisy homologacyjne, które przyjmuje Europa; Euro NCAP ustala oceny gwiazdkowe, o które producenci zabiegają ze względów handlowych. Zmiana w którymkolwiek z tych miejsc obejmie każdy sprzedawany tu samochód, a nie jedną markę.
Przypomina to ścieżkę amerykańską, gdzie NHTSA odrzuciła dotyczącą wyłącznie Tesli petycję o uznanie usterki awaryjnego otwierania drzwi i zamiast tego wszczęła prace legislacyjne obejmujące całą branżę. Trzy jurysdykcje przeanalizowały już ten sam problem, a dwie z nich sięgnęły po ogólny standard zamiast akcji serwisowej dla jednej marki.
Co to oznacza dla europejskich właścicieli
W tym tygodniu w twoim samochodzie nic się nie zmienia. Nie ma europejskiej akcji serwisowej, nie są rozsyłane żadne etykiety i nie zapowiedziano odpowiednika chińskiej aktualizacji opuszczającej szyby.
Lukę, którą wskazał chiński regulator, możesz zamknąć samodzielnie w pięć minut. Usiądź w zaparkowanym Modelu 3 lub Modelu Y, odszukaj mechaniczne otwarcie w każdych drzwiach i pokaż jego położenie każdemu, kto regularnie z tobą jeździ. Cokolwiek zdecyduje Genewa, to właśnie ten element musi zadziałać o trzeciej nad ranem, gdy nie ma już prądu.