Słowacki operator punktów ładowania twierdzi, że wpompował megawat do samochodu osobowego na autostradowym miejscu obsługi podróżnych, a rozesłane przez niego zdjęcie pokazuje na wyświetlaczu 918 kW. Liczbą, przy której naprawdę warto się zatrzymać, nie jest jednak ta. To 405 kW — najwięcej, ile kiedykolwiek udało się zobaczyć u Tesli na sprzęcie tej samej firmy.
ejoin, producent i operator z Dubnicy nad Váhom prowadzący drugą co do wielkości sieć ładowania na Słowacji, poinformował o udanym teście stacji ładowania o mocy 1 MW przeznaczonej dla samochodów osobowych, a nie dla ciężarówek. To czoło rozbudowy wzdłuż słowackiego odcinka transeuropejskich korytarzy transportowych.
Co powstaje i gdzie
Sprzęt trafia na mniej więcej tuzin autostradowych miejsc obsługi podróżnych: Zlaté piesky, Červeník w obu kierunkach, Považská Bystrica, Predmier, Jarovce, Hybe w obu kierunkach, Levoča, Valaliky w obu kierunkach oraz Milhosť. Każda lokalizacja dostaje od pięciu do dziewięciu punktów dla samochodów osobowych o mocy 480 i 960 kW, a dziesięć z dwunastu miejsc ma złącza zarówno CCS2, jak i MCS — przy czym to MCS jest standardem megawatowym, który fizycznie umożliwia nagłówkowy 1 MW. Cztery lokalizacje obsłużą także elektryczne ciężarówki. ejoin zamierza udostępnić je publicznie do końca września 2026 roku, z wyjątkiem Hybe – Juh, które czeka na przyłącze dystrybucyjne.
Szerszy program jest jeszcze większy: co najmniej trzydzieści pięć lokalizacji i 251 punktów ładowania, z czego 219 dla samochodów osobowych i lekkich pojazdów dostawczych.
Jedno uczciwe zastrzeżenie co do samego testu. ejoin nie podał, jakiego samochodu użył. Słowacki serwis teslamagazin.sk wnioskuje z dostępnych przesłanek, że była to Denza Z9 GT na ogniwach BYD Blade drugiej generacji — pakiet 122,5 kWh o deklarowanym ładowaniu od 10 do 70 procent w pięć minut i od 10 do 97 procent w dziewięć, co wychodzi w okolicach 10C. Sam ejoin mówił o ładowaniu „w ciągu 7 minut”. Pojazd należy traktować jako domysł, a nie ujawniony fakt.
To już nie ładowarka jest ograniczeniem
Istniejący hub ejoin o mocy 600 kW w Bratysławie był słowacką witryną dokładnie dla tej tezy, bo dwa samochody ustanowiły na nim rekordy i żadnego z nich nie hamowało stanowisko.
| Samochód | Szczyt | Przy | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Zeekr 7X | 413 kW | 12% naładowania | 589 A przy 700 V; powyżej 390 kW przez blisko pięć minut |
| Tesla Cybertruck | 405 kW | 7% naładowania | Przez adapter CCS–NACS; średnio 113 kW do pełna |
Szczyt Cybertrucka był zarazem naprawdę imponujący i naprawdę krótki. W całej sesji średnia wyniosła 113 kW, a dojście do 100 procent zajęło godzinę i dwie minuty oraz 118,8 kWh. Stanowisko 600 kW dało mu na moment 405 kW; stanowisko 960 kW nie da mu zauważalnie więcej, bo ograniczeniem jest pakiet, a nie kabel.
Co to zmienia dla europejskich kierowców
To właśnie ta pułapka, przed którą ma uciec architektura 1000-woltowa Geely. Przewaga Tesli w Europie nigdy nie polegała na surowych kilowatach — polegała na tym, że Supercharger działał, miał czytelne ceny i stał tam, gdzie był potrzebny. Ta przewaga topnieje również z drugiej strony, co pokazał spadek sieci Supercharger na czwarte miejsce w badaniu J.D. Power z 2026 roku, gdzie szkody zrobiła cena.
Dla słowackiego kierowcy Tesli praktyczny efekt megawatowego sprzętu na D1 jest skromny: więcej stanowisk, krótsze kolejki i spadek mocy ładowania zaczynający się dokładnie tam, gdzie zawsze. Dla Tesli autostradowa sieć, w której rywale ładują dwa razy szybciej, to problem specyfikacji, na który firma wciąż nie odpowiedziała.