Tesla w tym tygodniu ponownie podniosła ceny swojego sprzętu do ładowania w domu, a schemat stojący za tą podwyżką jest ciekawszy niż sama podwyżka. Kanadyjski Wall Connector zdrożał od początku czerwca już pięć razy.

Kanadyjska drabina cenowa

Moment w 2026 roku Wall Connector Universal Wall Connector
Początek czerwca CA$630
Koniec czerwca CA$645
Połowa roku CA$675
Lipiec CA$760 CA$800
Sierpień CA$875
18 września CA$815 CA$945

To CA$185 na wersji standardowej w mniej więcej trzy miesiące, czyli wzrost o około 29%. W zestawieniu z dawnym minimum na poziomie CA$465 Wall Connector kosztuje dziś o około 75% więcej. Model Universal — wyposażony we wbudowaną przejściówkę J1772, dzięki czemu ładuje zarówno samochody ze złączem NACS, jak i starsze pojazdy z Type 1 — podrożał od lipca z CA$800 do CA$945 i dzieli go już tylko CA$55 od granicy CA$1 000. Różnica między oboma urządzeniami powiększyła się do CA$130.

Stany Zjednoczone też poszły w górę

W tym samym tygodniu Tesla podniosła ceny w USA: Wall Connector zdrożał z $535 do $585, a wersja Universal z $600 do $660. Podwyżki pojawiły się przy okazji szerszej przebudowy sklepu internetowego, w ramach której podrożało także kilka niepowiązanych akcesoriów.

Produkt Przed Po
Wall Connector $535 $585
Universal Wall Connector $600 $660
Zestaw całorocznych dywaników do Modelu S $450 $530
Zestaw całorocznych dywaników do Modelu 3 $330 $370
Zestaw filtrów HEPA i węglowych do Modelu Y $90 $95

Tesla nie wyjaśniła żadnej z tych zmian. Nie było rewizji produktu, zapowiedzianej zmiany specyfikacji ani oświadczenia wiążącego podwyżki z kosztami komponentów czy cłami. Firma po prostu zmieniła liczby na stronie.

Co to oznacza dla Europy

Urządzenie sprzedawane w Europie to nie ten sam produkt. Tesla oferuje tu Wall Connector ze złączem Type 2 o mocy do 22 kW przy zasilaniu trójfazowym, wyceniany w lokalnej walucie osobno dla każdego rynku, i w tym tygodniu nie ogłoszono żadnej europejskiej podwyżki. Nic z powyższych danych nie zapowiada, że europejski właściciel zapłaci więcej.

Mówią one natomiast coś o kierunku. Tesla spędziła ten miesiąc, przesuwając ceny jednocześnie w obie strony: obniżyła ceny ładowania na niemieckich stacjach Supercharger nawet do 20 centów za kWh, a niemal tego samego dnia podniosła je na ponad 200 kanadyjskich stacjach. Domowy sprzęt idzie teraz tą samą drogą — w górę w Ameryce Północnej, bez zmian u nas jak dotąd.

Praktyczny wniosek dla każdego, kto dobiera ładowarkę do domu, jest taki, że przewaga cenowa Wall Connectora nie jest dana raz na zawsze. Przez długi czas była to tania opcja w porównaniu z wallboxami innych producentów, a w Kanadzie ten argument wyraźnie osłabł w ciągu jednego kwartału. Jeśli Tesla zastosuje tę samą trajektorię do swojego europejskiego cennika, porównanie z Wallbox, Easee czy podstawowym urządzeniem 11 kW wygląda inaczej — i warto je przeliczyć ponownie, zamiast przyjmować cokolwiek z góry.