Tesla Model Y była w lipcu 2026 roku najlepiej sprzedającym się samochodem w Korei Południowej — nie najlepiej sprzedającym się importem, ale najlepiej sprzedającym się autem w ogóle, przed każdym modelem krajowym. To rodzaj wyniku, jakiego Tesla w Europie już nie osiąga, i właśnie dlatego rynek koreański wart jest bliższego spojrzenia.
Liczby z lipca
Model Y znalazł 8705 nabywców, minimalnie wyprzedzając sedana Hyundai Grandeur z wynikiem 8532. Trzecia była Kia Seltos z 7247 sztukami. Pobicie Grandeura ma lokalnie swoją wagę: to duży, konserwatywny sedan przeznaczony na rynek krajowy, który od lat utrzymuje się na szczycie koreańskich list sprzedaży.
| Model | Sztuki, lipiec 2026 |
|---|---|
| Tesla Model Y | 8705 |
| Hyundai Grandeur | 8532 |
| Kia Seltos | 7247 |
Tesla jako marka odnotowała 10 237 samochodów, co czyni ją najlepiej sprzedającą się importowaną marką samochodów osobowych szósty miesiąc z rzędu i utrzymuje pozycję, którą zajmuje od lutego. Dystans do tradycyjnych importerów premium jest już wyraźny.
| Marka importowana | Sztuki, lipiec 2026 |
|---|---|
| Tesla | 10 237 |
| BMW | 6533 |
| Mercedes-Benz | 3959 |
| BYD | 2846 |
Koreański wolumen Tesli przekracza 10 000 samochodów miesięcznie od pięciu miesięcy z rzędu, a w pierwszej połowie 2026 roku firma odnotowała 56 139 sprzedanych sztuk z importu.
Dlaczego Korea sprzyja Tesli
Korea to nietypowy rynek: bogaty, gęsto zaludniony kraj z dwoma ogromnymi krajowymi producentami i małym, nastawionym na premium segmentem importu. Sukces Tesli opiera się tam na tym, że Model Y jest wyceniony wobec popularnych aut krajowych, a nie wobec niemieckiego importu premium, i to na rynku z gęstą siecią szybkiego ładowania oraz krótkimi dojazdami do pracy. Znaczącej wojny cenowej chińskich marek w Korei jeszcze nie ma — 2846 samochodów BYD to ułamek sprzedaży Tesli — więc presja, która przebudowała Europę, tu nie dotarła.
Kontrast z Europą
Właśnie to czyni ten wynik pouczającym, a nie tylko pochlebnym. W Europie BYD wyprzedził Teslę w udziale rynkowym w pierwszej połowie roku, a w Norwegii — przez lata najsilniejszym europejskim rynku Tesli — Toyota w lipcu sprzedała więcej niż Tesla. Model Y to w obu miejscach ten sam samochód. Różni się pole konkurencji i pozycja marki.
Wynikają z tego dwie rzeczy. Po pierwsze, europejski problem Tesli nie leży w produkcie: Model Y wciąż potrafi wygrać krajową listę sprzedaży, kiedy nie walczy z kilkunastoma podobnie wycenionymi rywalami. Po drugie, wynik koreański jest zapowiedzią tego, co Tesla traci wraz ze skalowaniem chińskich marek, bo BYD rośnie w Korei z niskiej bazy podobnie jak wcześniej w Europie.
Dla europejskich właścicieli i kupujących praktyczny wniosek jest taki, że globalny wolumen Tesli — a więc i jej motywacja do dalszego aktualizowania Modelu Y oraz utrzymywania jego ceny — jest podtrzymywany przez rynki takie jak Korea, podczas gdy udział europejski się osuwa. To rozsądny argument za dalszymi inwestycjami w oprogramowanie auta i słaby argument za oczekiwaniem europejskich obniżek cen wywołanych słabym popytem gdzie indziej.