Tesla przestała sprzedawać Solar Roof. Firma poinformowała swoich certyfikowanych zewnętrznych instalatorów, że dachówek solarnych nie można już zamawiać i że od teraz będzie dostarczać wyłącznie konwencjonalne panele słoneczne — wynika to z relacji dwóch źródeł zbliżonych do programu, na które powołuje się Electrek. Na własnej stronie Tesli zmiana stała się widoczna 20 sierpnia 2026 roku, gdy strony Solar Roof zaczęły przekierowywać na strony paneli słonecznych.

Nie było żadnej informacji prasowej ani ogłoszenia produktowego. Produkt po prostu przestał być dostępny w zamówieniu.

Przepaść między obietnicą a rzeczywistą liczbą

Solar Roof zaprezentowano w październiku 2016 roku, na kilka tygodni przed sfinalizowaniem przez Teslę przejęcia SolarCity za 2,6 miliarda dolarów, i był on osią argumentacji za tą transakcją: dach, który produkuje prąd i wygląda lepiej niż alternatywa. Elon Musk wielokrotnie zapowiadał, że Tesla będzie budować 1000 dachów Solar Roof tygodniowo pod koniec 2019 roku lub na początku 2020.

Wskaźnik Wartość
Prezentacja październik 2016
Obiecywane tempo produkcji 1000 dachów tygodniowo
Szczytowe rzeczywiste tempo instalacji około 21–32 dachów tygodniowo
Łączna liczba instalacji w USA, około siedem lat około 3000
Rozbieżność wobec deklarowanego celu ponad 95%

Około 3000 systemów w ciągu siedmiu lat to obraz produktu, który nigdy nie osiągnął skali produkcyjnej. Firma twierdziła, że w 2020 roku przekroczyła próg 1000 sztuk tygodniowo, ale liczba instalacji nigdy nawet nie zbliżyła się do tej deklaracji.

Dlaczego to nigdy nie miało sensu ekonomicznego

Pierwotna oferta opiewała na około 22 dolary za stopę kwadratową — kwotę, która plasowała dachówkę w zasięgu dachu z segmentu premium. Nie utrzymała się. W 2021 roku Tesla ostro podniosła ceny Solar Roof, w części przypadków już po podpisaniu umów — wycena dla jednego z klientów wzrosła z około 72 000 do mniej więcej 146 000 dolarów. W 2023 roku Tesla zawarła ugodę w wynikłym z tego pozwie zbiorowym na kwotę 6 milionów dolarów.

U podstaw problemu leżało to, że każdy Solar Roof był zarówno pracą dekarską, jak i instalacją fotowoltaiczną. Dachówki muszą zostać ułożone przez przeszkolone ekipy na całej powierzchni dachu, przy kosztach pracy rosnących wraz z powierzchnią, a nie z mocą wytwórczą. Zestaw paneli przykręca się do dachu, który ktoś inny już zbudował. Ta różnica sprawiła, że dachówka pozostała produktem szytym na miarę, podczas gdy panele stały się towarem masowym.

Co zostaje w Tesla Energy

Panele słoneczne, Powerwall i Megapack pozostają w ofercie. Odczytana na tle reszty energetycznej działalności Tesli decyzja wygląda mniej na odwrót, a bardziej na zawężenie: firma wciąż inwestuje kapitał w ogniwa i magazynowanie, w tym wniosek dotyczący fabryki ogniw słonecznych w Teksasie za 10,1 miliarda dolarów oraz umowę zakupu energii słonecznej opiewającą na około 1 TWh rocznie. To, z czego rezygnuje, to montowany ręcznie konsumencki produkt dekarski na początku tego łańcucha.

Co to oznacza dla europejskich właścicieli

W praktyce zmienia się tu bardzo niewiele. Solar Roof był produktem północnoamerykańskim i nigdy nie trafił na szeroką skalę do Europy, gdzie obecność Tesla Energy opiera się na Powerwallu oraz na wielkoskalowych projektach z Megapackami. Żadnego z nich zmiana nie dotyczy.

Warto jednak odnotować sam sygnał. Tesla Energy jest dziś biznesem magazynowo-panelowym bez flagowego produktu wytwórczego własnego projektu, a Powerwall to ta jego część, którą europejskie gospodarstwo domowe faktycznie kupuje. Dla każdego, kto liczył na to, że dachówka trafi w końcu na rynek unijny, to oczekiwanie właśnie definitywnie się skończyło.