Sprawdzanie, czy ręka trzyma kierownicę, nie mówi nic o tym, czy kierowca patrzy na drogę. Chiński regulator rynku uznał to teraz za wadę, a Tesla wzywa do serwisu 2 740 642 samochody właśnie z tego powodu.
State Administration for Market Regulation (SAMR) złożył wniosek 21 sierpnia 2026. Obejmuje on Model 3 i Model Y wyprodukowane w Szanghaju między 4 marca 2019 a 7 grudnia 2025, a język regulatora jest precyzyjny: istniejące monitorowanie uwagi jest niewystarczające, by ostrzec kierowcę, gdy jego spojrzenie opuszcza drogę. Środkiem naprawczym jest aktualizacja przesyłana bezprzewodowo, która dodaje monitorowanie spojrzenia kamerą kabinową ponad kontrolę momentu obrotowego kierownicy. Obowiązuje ze skutkiem natychmiastowym.
Dwa wezwania do serwisu, jeden dzień, jedna firma
To nie jest akcja dotycząca klamek. Tego samego dnia SAMR opublikował także wezwanie do serwisu 2 975 910 samochodów Tesli w sprawie wewnętrznych awaryjnych zwolnień drzwi, będące częścią kampanii jedenastu producentów obejmującej ponad 7 milionów pojazdów. To dwa odrębne wnioski o odrębnych przyczynach, odrębnych środkach naprawczych i odrębnych datach wejścia w życie.
Razem dają 5 716 552 samochody — największe wezwanie do serwisu Tesli na jakimkolwiek rynku w historii.
| Samochody | Przyczyna | Wejście w życie | |
|---|---|---|---|
| Monitorowanie kierowcy | 2 740 642 | Kontrola momentu obrotowego nie wykrywa spojrzenia | Natychmiast |
| Awaryjne zwolnienie drzwi | 2 975 910 | Zwolnienie trudne do zidentyfikowania i uruchomienia | 25 września 2026 |
| Łącznie | 5 716 552 |
Co faktycznie zmienia się w samochodzie
Pomiar momentu obrotowego wnioskuje o uwadze na podstawie niewielkiego ruchu kierownicą. Jest tani, działa bez kamery i daje się oszukać czymkolwiek, co trzyma kierownicę. Monitorowanie spojrzenia obserwuje, gdzie skierowane są oczy, i ostrzega, gdy zbyt długo pozostają poza drogą. Chińskie samochody Tesli miały kamerę kabinową od początku; to, co robi wezwanie do serwisu, to włączenie jej w pętlę dla standardowej wspomaganej jazdy, zamiast pozostawiania momentu obrotowego jako jedynej kontroli.
Dlaczego europejski właściciel powinien wzruszyć ramionami, a nie się zaniepokoić
Ciekawa część dla czytelników w Europie polega na tym, że Europa jest już po drugiej stronie tej sprawy.
Tesla wykorzystuje kamerę kabinową do kontroli uwagi przy Autosteer od 2021 roku, a europejskie Model 3 i Model Y są dostarczane z Tesla Vision od kwietnia 2022 — kamerowym zestawem systemów obejmującym monitorowanie kabiny. Przetwarzanie pozostaje w samochodzie, a nagrania go nie opuszczają, o ile właściciel nie włączy udostępniania danych.
Niezależnie od tego, co Tesla zdecydowała się zrobić, wymaga tego prawo UE. Rozporządzenie (UE) 2019/2144 nakazuje Advanced Driver Distraction Warning dla nowych homologacji typu od 7 lipca 2024 oraz dla każdego nowego pojazdu sprzedawanego od 7 lipca 2026. ADDW jest z założenia oparty na kamerze: śledzi kierunek spojrzenia i pozycję głowy oraz musi ostrzegać, gdy oczy kierowcy opuszczają drogę na dłużej niż ustalony próg.
Właściwy odczyt nie jest więc taki, że monitorowanie kierowcy w Tesli okazało się niedostateczne i Europa powinna się martwić. Jest taki, że Chiny właśnie narzuciły w drodze wezwania do serwisu z grubsza to, co UE narzuca już przez homologację typu — i że specyfikacja europejska była tą surowszą.
Gdzie to naprawdę ma znaczenie dla FSD w Europie
Monitorowanie kierowcy to mechanizm, któremu regulatorzy ufają, gdy mają zatwierdzić system nadzorowany. To ono sprawia, że „nadzorowany” oznacza coś wykonalnego, a nie aspiracyjnego.
Orzeczenie dużego regulatora, że sam pomiar momentu obrotowego nie jest wystarczający, podnosi poprzeczkę wszędzie tam, gdzie to orzeczenie zostanie przeczytane — a przeczytają je urzędy, których Tesla wciąż potrzebuje. Francja odmówiła poparcia unijnego zatwierdzenia FSD w lipcu, a procedura holenderskiego RDW nie została zakończona. Żaden z nich nie przyjmie już kontroli rąk na kierownicy jako wystarczającego dowodu uważnego kierowcy.
Przeciwwagą jest to, że kamery również nie są nieomylne. Monitorowanie spojrzenia w Tesli zostało w sposób udowodniony oszukane głową lalki na zagłówku, a jakość monitorowania kierowcy zmienia się w zależności od oświetlenia, okularów i pozycji siedzenia. Regulator, który nakazuje monitoring kamerą, podniósł poprzeczkę, ale nie rozwiązał problemu.
Co robić
Nic. Nie ma żadnych działań po stronie Europy, żadnej wizyty serwisowej ani żadnej zmiany w europejskim samochodzie wynikającej z tej sprawy. Liczba warta zapamiętania to 5 716 552 — oraz fakt, że żadna z jej dwóch połówek nie wymaga warsztatu.