LG Energy Solution rozpoczęło produkcję w swojej fabryce akumulatorów w Lansing w stanie Michigan. Zakład ma dla Tesli znaczenie z konkretnego powodu: od 2027 roku staje się amerykańskim źródłem ogniw litowo-żelazowo-fosforanowych, które trafiają do Megapacka 3.
Czym jest ten zakład
| Szczegół | LGES Lansing |
|---|---|
| Start produkcji | 18 sierpnia 2026 |
| Teren | 91,5 hektara (około 226 akrów) |
| Inwestycja | Ponad 2 mld USD od 2022 roku |
| Moce przy pełnej skali | Ponad 35 GWh rocznie |
| Zatrudnienie | Około 900 obecnie, około 1700 przy pełnej skali |
| Typy ogniw | Pryzmatyczne LFP do magazynowania, NMC do pojazdów elektrycznych |
Pierwotnie teren planowano jako trzeci zakład spółki joint venture Ultium Cells z General Motors. LGES wykupiło udziały GM w transakcji sfinalizowanej w maju 2025 roku, gdy budowa była już ukończona w 98%, i przystosowało w połowie gotową fabrykę do obsługi szerszej listy klientów. Na tym polega strategiczny sens tej lokalizacji: nie zależy już od tempa rozruchu jednego producenta samochodów.
Kontrakt z Teslą
To Tesla jest odbiorcą ogniw LFP, a całe porozumienie jest nietypowo dobrze udokumentowane jak na umowę na dostawy ogniw. Rząd USA potwierdził w marcu 2026 roku, że to Tesla była niewymienianym wcześniej z nazwy nabywcą stojącym za zamówieniem LFP od LGES o wartości 4,3 miliarda dolarów. Kontrakt obowiązuje od 1 sierpnia 2027 do 31 lipca 2030 roku, z zapisami umożliwiającymi przedłużenie nawet do 2037 roku.
Ogniwa to pryzmatyczne LFP zbudowane z myślą o magazynowaniu stacjonarnym, a nie o samochodach, i są przeznaczone do jednostek Megapack 3 produkowanych w należącej do Tesli Megafactory w Brookshire w Teksasie, na zachód od Houston — zakładzie, który rozpoczął produkcję Megapacka 3 6 sierpnia i jest zaprojektowany na 50 GWh rocznie. Zaopatrzenie Tesli w ogniwa z Lansing rusza w 2027 roku, więc pierwszego dnia produkcji nic do Tesli nie jedzie.
Motywacją jest łańcuch dostaw, a nie chemia. LFP na potrzeby magazynowania sieciowego był dotąd w przytłaczającej większości biznesem chińskim, z CATL jako dominującym dostawcą, a amerykańskie cła na chińskie ogniwa rosły. Ogniwa produkowane w Michigan utrzymują koszty Megapacka na przewidywalnym poziomie i pomagają produktowi spełnić wymogi przepisów o udziale komponentów krajowych. To odpowiednik po stronie magazynowania energii tego, co LGES robi, rozbudowując linie w Nankinie pod popyt na Modele Y — ten sam dostawca obsługujący Teslę z dwóch przeciwnych stron muru celnego.
Tesla nie jest jedynym klientem zakładu w Lansing. Ogniwa LFP odbiera także przedsiębiorstwo energetyczne DTE Energy, a w planach jest produkcja NMC dla Toyoty, zasilająca elektrycznego Highlandera rocznika 2027, którego Toyota montuje w Georgetown w stanie Kentucky.
Dlaczego powinno to obchodzić europejskich czytelników
Megapack nie jest europejskim produktem konsumenckim i żaden Model Y nie dostanie ogniwa z Lansing. Znaczenie ma to, co ta umowa mówi o energetycznym biznesie Tesli i o mocach produkcyjnych LFP poza Chinami.
Dział magazynowania energii Tesli stał się tą częścią firmy, która rośnie niezależnie od popytu na samochody, i jest ograniczany podażą, a nie popytem. Gdy zestawić oba zakłady obok siebie, ograniczenie staje się widoczne: Tesla potrafi zmontować w Teksasie 50 GWh Megapacków 3 rocznie, a Lansing to źródło ogniw o mocy 35 GWh, które je zasila. Trzyletni kontrakt z opcją sięgającą 2037 roku to Tesla domykająca sobie te dostawy. LGES deklaruje, że do końca 2026 roku celuje w ponad 50 GWh północnoamerykańskich mocy LFP w pięciu lokalizacjach — własnych i w ramach joint venture.
Dla Europy przełożenie ma charakter konkurencyjny. Każda gigawatogodzina mocy produkcyjnych LFP spoza Chin, która wchodzi do gry, wyznacza cenę odniesienia dla ogniw, z których powstaną europejskie magazyny energii i — z czasem — europejskie samochody elektryczne klasy podstawowej. Tesla finansuje dużą część tych mocy — i robi to w Michigan, a nie w Grünheide.