Hyundai dodał do gamy Ioniqa 9 nową topową wersję i od razu warto jasno powiedzieć, czym ona jest: pakietem stylistycznym. Calligraphy Black Ink stoi ponad dotychczasowym wyposażeniem Calligraphy, kosztuje wyraźnie więcej i jedzie dokładnie tak samo.

Co Black Ink faktycznie zmienia

Na zewnątrz przedni emblemat zmienia się na czarny matowy, detale z tyłu są w czerni na wysoki połysk, a samochód stoi na 21-calowych felgach aluminiowych w kolorze czarnym, zarezerwowanych wyłącznie dla tej wersji. Dostępne są tylko dwa lakiery — Abyss Black Pearl lub Serenity White Pearl — co jest świadomym zawężeniem, a nie przeoczeniem, bo cały sens tej wersji polega na kontraście między nadwoziem a detalami.

W środku Hyundai montuje czarną tapicerkę ze skóry Nappa, kierownicę obszytą czarną skórą i czarne aluminiowe wykończenia kokpitu.

To cała lista. Nie ma dodatkowego wyposażenia, żadnej różnicy w oprogramowaniu ani zmian w podwoziu.

Cena

Wersja Cena w UK
Calligraphy Black Ink, siedem miejsc £79,320
Calligraphy Black Ink, sześć miejsc £80,320
Dopłata względem standardowego Calligraphy (siedem miejsc) £2,350
Lakier Abyss Black Pearl lub Serenity White Pearl £750

Dla kontekstu: wersja siedmiomiejscowa jest o £1,675 droższa od Kii EV9 GT-Line S — najbliższego krewnego, zbudowanego na tej samej platformie przez tę samą grupę.

Cen dla Europy kontynentalnej nie ogłoszono. W Rumunii, gdzie gama jest już w cennikach, Ioniq 9 Performance Calligraphy startuje od €83,853, więc Black Ink znajdzie się powyżej tej kwoty, gdy pojawią się ceny lokalne. Hyundai zapowiada, że wersja jest przygotowywana na każdy europejski rynek, na którym marka działa, więc w większości krajów pytanie brzmi raczej kiedy niż czy.

Mechanicznie identyczny

Black Ink dostaje w standardzie najmocniejszą dwusilnikową konfigurację Ioniqa 9: 421bhp, 0–62mph w 5,2 sekundy i maksymalny deklarowany zasięg 372 miles (około 600km). Wartość zasięgu jest taka sama dla układu sześcio- i siedmiomiejscowego.

To dokładnie te same liczby, które oferuje już standardowe Calligraphy. Te £2,350 kupują czarny kolor na emblematach, felgach i wykończeniach — i nic więcej.

Co to oznacza dla europejskiego nabywcy

Siedmiomiejscowych elektrycznych SUV-ów jest wciąż niewiele, a Ioniq 9 od premiery miał ten segment w dużej mierze dla siebie, obok EV9. Nadchodzą jednak nowi rywale — siedmiomiejscowy BYD Ti7 jest wyraźnie tańszy od obu — więc to, że Hyundai dodaje wersję wyższą i droższą, a nie tańszą, mówi wiele o tym, gdzie widzi konkurencję dla Ioniqa 9.

Jeśli chcesz wygląd czerni na czerni, dopłata jest niewielka w stosunku do całkowitej ceny samochodu, a felgi rzeczywiście są zarezerwowane dla tej wersji. Jeśli liczyłeś na topową odmianę z większym zasięgiem albo bogatszym wyposażeniem, to nie ona. Uczciwe podsumowanie brzmi tak: Hyundai znalazł £2,350 marży w zestawie kolorów, co jest zupełnie normalnym posunięciem marki premium — ale nie należy tego mylić z nową wersją samochodu.