Od 29 listopada 2026 roku żaden nowy typ samochodu nie uzyska homologacji dopuszczającej go do sprzedaży w Unii Europejskiej bez Środowiskowego Paszportu Pojazdu. Wymóg wynika z Euro 7 — rozporządzenia (UE) 2024/1257 przyjętego w kwietniu 2024 roku — i po raz pierwszy unijne prawo emisyjne sięga poza rurę wydechową, obejmując to, co dzieje się z akumulatorem samochodu elektrycznego przez cały okres jego życia.
Data dotyczy nowo homologowanych typów. Modele, które mają już homologację, funkcjonują bez zmian do 29 listopada 2027 roku, kiedy wymóg obejmie każdy nowy sprzedawany samochód osobowy i dostawczy.
Czym właściwie jest ten paszport
Środowiskowy Paszport Pojazdu to prowadzony dla każdego egzemplarza zapis parametrów środowiskowych w momencie rejestracji. Musi zawierać limity emisji zanieczyszczeń danego auta, wartości CO2, zużycie paliwa i energii elektrycznej, zasięg elektryczny oraz trwałość akumulatora.
Nie jest to dokument, który składa się w urzędzie i zapomina o nim. Parametry statyczne muszą być dostępne przez kod QR wewnątrz samochodu, a ekran w pojeździe ma pokazywać dane na żywo z pokładowych systemów monitorowania — wartości zużycia z całego okresu eksploatacji oraz, w przypadku wszystkiego, co ma akumulator trakcyjny, jego stan zdrowia.
To ostatnie jest tym, co zmienia się dla właścicieli. Stan zdrowia akumulatora to dziś liczba, którą wnioskuje się z zasięgu, zleca się jej pomiar zewnętrznej firmie albo przyjmuje na słowo sprzedającego. Euro 7 zamienia go w odczyt, który samochód musi udostępniać.
To nie to samo co paszport baterii
Dwa unijne paszporty pojawiają się w odstępie piętnastu miesięcy i są to różne instrumenty. Paszport baterii wchodzący w życie 18 lutego 2027 roku wynika z rozporządzenia bateryjnego, jest przypisany do samego pakietu i zawiera chemię ogniw, pochodzenie surowców, ślad węglowy oraz udział materiałów pochodzących z recyklingu. Środowiskowy Paszport Pojazdu wynika z Euro 7, jest przypisany do homologacji typu pojazdu i opisuje, jak samochód się zachowuje. Nowy samochód elektryczny sprzedany w 2027 roku będzie miał oba.
Progi trwałości
Euro 7 wyznacza również minimalne poziomy osiągów, które akumulator trakcyjny musi utrzymać:
| Pojazd | Po 5 latach / 100 000 km | Po 8 latach / 160 000 km |
|---|---|---|
| Samochody osobowe (M1) | 80% | 72% |
| Samochody dostawcze (N1) | 75% | 67% |
Są to prawne progi na potrzeby homologacji typu, a nie warunki gwarancji, i wiążą typ pojazdu, a nie pojedynczy egzemplarz. Do tej pory gwarancja producenta na akumulator była jedyną liczbą tego rodzaju na rynku.
Dla kontekstu, jak dzisiejszy sprzęt wypada na tle tych wartości: raport Aviloo z ponad 500 000 testów akumulatorów wskazuje medianę stanu zdrowia akumulatora Tesli Model Y na poziomie 90,3% po 150 000 km — z komfortowym zapasem powyżej ośmioletniego progu, i to przy przebiegu wyższym niż w nim określony.
Co to oznacza dla Tesli i europejskich właścicieli
Tesla sprzedaje w UE na podstawie europejskich homologacji, więc każdy nowy typ Tesli homologowany od końca listopada musi mieć EVP i udostępniać stan zdrowia akumulatora w samochodzie. Tesla już teraz udostępnia więcej danych diagnostycznych niż większość producentów, a jej pakiety wypadają w testach dobrze, więc obciążenie zgodnościowe wygląda dla Tesli lżej niż dla producentów, którzy woleli trzymać dane o degradacji poza zasięgiem wzroku.
Efekt konkurencyjny może mieć większe znaczenie niż sama zgodność z przepisami. Kiedy każdy nowy samochód będzie podawał porównywalną wartość stanu zdrowia akumulatora, żywotność akumulatora stanie się parametrem, który kupujący może sprawdzić — a rynek wtórny, gdzie niepewność co do pakietu najmocniej uderza w wartość rezydualną, zyska standardowy punkt odniesienia.
Euro 7 jest szersze niż tylko to — wprowadza również pierwsze unijne limity emisji cząstek z hamulców i ścierania opon, które dotyczą w szczególności ciężkich samochodów elektrycznych. Ale to paszport i pokładowy odczyt stanu akumulatora są tymi elementami, które widać z fotela kierowcy.