Audi opublikowało pierwsze dane techniczne A2 e-tron, a liczba, którą firma stawia na czele, to 12.8 kWh/100 km w cyklu WLTP. To wartość wstępna dla wersji 140 kW wyposażonej w pakiet efektywności i czyni ona z A2 e-tron najoszczędniejszy samochód, jaki Audi zbudowało — spalinowy czy elektryczny.
Nazwa jest wybrana świadomie. Pierwotne A2, sprzedawane od 1999 do 2005 roku, było kompaktem z aluminiowym nadwoziem zbudowanym wokół aerodynamiki i redukcji masy w czasach, gdy nikt o żadną z tych rzeczy nie prosił. Sprzedawało się słabo, a dziś jest samochodem kultowym. Wersja elektryczna wraca do tego samego założenia z napędem, którego zawsze potrzebowała.
Specyfikacja, jaką znamy dotychczas
| Pozycja | Wartość |
|---|---|
| Zużycie (WLTP, wstępnie) | 12.8 kWh/100 km |
| Współczynnik oporu powietrza | 0.24 |
| Akumulator | 61 kWh LFP |
| Silnik | 140 kW (190 PS), z tyłu |
| Szczytowa moc ładowania DC | 105 kW |
| DC 10–80% | 26 minut |
| Sprawność ładowania AC z wallboxa | 89.6% |
| Zasięg | jeszcze nieopublikowany |
| Cena | jeszcze nieopublikowana |
Skąd bierze się efektywność
Pracę wykonują trzy rzeczy i żadna z nich nie jest egzotyczna.
Współczynnik oporu powietrza 0.24 jest najlepszy w kompaktowej gamie Audi. W małym samochodzie opór aerodynamiczny dominuje zużycie przy prędkościach autostradowych, a setna część cx jest warta więcej niż większość optymalizacji na poziomie pojedynczych podzespołów.
Pojedynczy silnik z tyłu unika pasożytniczego oporu stale połączonej osi przedniej. Układy z jednym silnikiem i napędem na tył konsekwentnie wygrywają pod względem efektywności w każdej gamie elektryków — z tego samego powodu, z którego wersje Long Range z napędem na tył od Tesli biją swoje dwusilnikowe odpowiedniki.
Trzecia rzecz to strategia termiczna. Audi podaje 89.6% sprawności ładowania z wallboxa i przypisuje to adaptacyjnemu chłodzeniu — dobry wynik na tle pomiarów strat ładowania wykonanych przez ADAC, które w testowanych samochodach wykazały straty na wallboxie poniżej 7%.
LFP w premium kompakcie
Akumulator o pojemności 61 kWh jest litowo-żelazowo-fosforanowy, a nie oparty na niklu, jak w większych elektrykach Audi. LFP jest tańszy w przeliczeniu na kilowatogodzinę, znosi codzienne ładowanie do 100% i wytrzymuje więcej cykli. Jest też mniej gęsty energetycznie i gorzej zachowuje się na mrozie.
Włożenie LFP do elektryka wejściowego jest mniej kompromisem niż przyznaniem, czego potrzebuje ten segment: samochodu tańszego w produkcji, który ładuje się do pełna każdej nocy bez rytuału obsługowego i nie potrzebuje 90 kWh, żeby być użyteczny. To ta sama logika, która wstawiła LFP do Modelu 3 i Modelu Y w wersjach o standardowym zasięgu.
Szczyt 105 kW na DC jest skromny wobec rywali z segmentu premium, ale 26 minut od 10 do 80% jest konkurencyjne, bo mniejszy akumulator potrzebuje mniej kilowatogodzin do napełnienia. Liczy się czas przy stacji, nie moc szczytowa.
Gdzie ląduje na rynku europejskim
Efektywność jest w Europie warta więcej niż niemal gdziekolwiek indziej. Prąd kosztuje tu więcej niż w USA czy w Chinach, prędkości autostradowe są wyższe, a duża część kupujących ładuje na infrastrukturze publicznej po cenach publicznych. Samochód potrzebujący 12.8 kWh na 100 km zamiast 18 oszczędza realne pieniądze w sposób, w jaki większy akumulator tego nie robi.
Zmienia to również to, co samochód musi wieźć: przy takim zużyciu akumulator 61 kWh wykonuje pracę, do której mniej oszczędny rywal potrzebowałby 80 kWh — mniej masy, kosztów, surowców i zużycia opon. Segment, w który wchodzi, jest najbardziej zatłoczony w Europie, tam skoncentrowali się chińscy producenci i tam europejscy producenci samochodów lobbują za ograniczeniem dopłat do produkcji lokalnej.
Czego Audi nie powiedziało
Dwóch rzeczy brakuje w sposób rzucający się w oczy: zasięgu i ceny. Akumulator 61 kWh przy 12.8 kWh/100 km sugeruje coś w okolicach wysokich 400 kilometrów według WLTP, ale Audi nie opublikowało żadnej liczby, a wstępne wartości zużycia zmieniają się przed homologacją.
Cena waży więcej. A2 e-tron to przyszły model wejściowy Audi i wchodzi na europejski rynek, na którym własne ID. Polo Volkswagena można zamówić od €24,995, a chińskie kompakty podcinają oba. Audi potwierdziło światową premierę na jesień 2026 roku; liczba, która zdecyduje, czy nagłówek o efektywności ma znaczenie, przyjdzie razem z nią.