Elon Musk spędził wtorek, odpowiadając pasażerom Cybercaba. Jeden z nich, niemiecki streamer, który właśnie odbył przejazd w Austin, napisał, że ma nadzieję, iż dotarcie tego samochodu do Unii Europejskiej nie zajmie lat. Odpowiedź Muska z 8 września 2026 roku miała pięć słów: „Mam nadzieję, że wkrótce także w Europie”.

To całe oświadczenie. Żadnego miasta, żadnej daty, żadnej ścieżki homologacyjnej i żadnej wskazówki, że Tesla złożyła w Europie jakikolwiek wniosek dotyczący samochodu bez kierownicy.

Co naprawdę jeździ w Austin

Cybercab zaczął wozić płacących pasażerów w Austin 3 września, a publiczne rezerwacje ruszyły dzień później. Tamtejsza flota liczy około 45 samochodów, pasażerowie wybierają w tej samej aplikacji między dwumiejscowym Cybercabem a czteromiejscowym Modelem Y, przy czym Cybercab jest tańszy z tej dwójki.

Samochód więc istnieje, wykonuje pracę komercyjną, a Muskowi zadaje się oczywiste pytanie. Jego odpowiedź jest wyrazem intencji. Tesla mówiła już wcześniej, że nie kontroluje europejskich regulatorów, i wtorek niczego w tej kwestii nie zmienił.

Kolejka, w której stoi Europa

To część, którą warto opisać precyzyjnie, ponieważ „mam nadzieję, że wkrótce” łatwo odczytać jako plan na najbliższy czas.

Tesla wciąż stara się o zatwierdzenie w Europie FSD Supervised — wersji z człowiekiem na fotelu kierowcy. System ten jest obecnie uznawany w sześciu państwach członkowskich:

Kraj Zatwierdzenie
Holandia kwiecień 2026
Litwa maj 2026
Estonia maj 2026
Dania czerwiec 2026
Belgia czerwiec 2026
Słowenia wrzesień 2026

Uznanie w całej Wspólnocie trafi pod głosowanie w Komitecie Technicznym ds. Pojazdów Silnikowych 6 października i wymaga podwójnej większości: 15 z 27 państw członkowskich reprezentujących 65% ludności UE.

Bezzałogowy dwuosobowy pojazd to nie jest ten sam wniosek. Znajduje się kilka klas homologacyjnych wyżej niż ta, której Tesla jeszcze nie przeszła, a ścieżka wyjątku dla naprawdę nowych technologii — artykuł 39 unijnego rozporządzenia o homologacji typu — to odrębna procedura, w którą Tesla publicznie nie weszła w przypadku Cybercaba. Jak zauważył TeslAnt, gdy samochód wszedł do służby w Austin, przeszkodą nie jest już brak przepisów w Europie. Jest nią miejsce Tesli w kolejce.

Jedno sprostowanie, które warto zrobić

Część relacji o uwadze Muska twierdzi, że Francja i Szwecja wspólnie naciskają na UE, by odrzuciła wniosek Tesli. W przypadku Francji było to prawdą w lipcu. Teraz już nie jest.

2 września, po wideokonferencji z Muskiem, francuski minister transportu Philippe Tabarot powiedział, że jego urzędy pracowały z Teslą nad zmianami, „które pozwolą Francji poprzeć jej homologację”, a Francja od tego czasu dopuściła dwa samochody z FSD do testów drogowych. Sama Francja odpowiada za około 15% ludności UE — więcej niż wszystkie kraje, które już powiedziały tak, razem wzięte — i przesunęła się w stronę zgody.

Żywym sprzeciwem jest Szwecja. Trafikverket zarekomendował, by UE odrzuciła FSD (Supervised), o ile Tesla nie usunie Speed Offset, ustawienia pozwalającego samochodowi celowo przekraczać obowiązujący limit, argumentując, że automatyka, która systematycznie przekracza prędkość, podważa ramy prawne, w których ma działać.

Co z tego wynika

Musk powiedział, że myśli o Europie. Nie powiedział, że Europa ma harmonogram. Realistyczny odczyt jest taki, że 6 października rozstrzygnie się, czy nadzorowane FSD w ogóle stanie się europejskim produktem — i dopiero potem samochód bez kierownicy stanie się czymś, w sprawie czego ktokolwiek będzie mógł złożyć dokumenty.