Brytyjski rynek używanych samochodów elektrycznych zaliczył najlepszy kwartał od dwóch lat. Dane SMMT za drugi kwartał 2026 roku mówią o 110 761 transakcjach używanymi samochodami bateryjnymi, o 67 % więcej niż w tym samym kwartale rok wcześniej, i o rekordowych 5,5 % całej sprzedaży aut używanych.
To najsilniejszy kwartalny wzrost, jaki ten rodzaj napędu odnotował od pierwszego kwartału 2024 roku, i wydarzył się on na rynku wtórnym, który praktycznie nie rósł.
Liczby
| II kwartał 2026, samochody używane w Wielkiej Brytanii | Wartość |
|---|---|
| Transakcje używanymi BEV | 110 761 |
| Zmiana BEV rok do roku | +67 % |
| Udział BEV w rynku wtórnym | 5,5 % (rekord) |
| Łączna liczba transakcji na rynku wtórnym | 2 009 318 |
| Łączna zmiana rok do roku | +0,7 % |
Cały rynek urósł o 0,7 % do 2 009 318 transakcji – to pierwszy drugi kwartał od 2021 roku, który przekroczył dwa miliony. Najcięższą pracę wykonały używane elektryki: segment mający 5,5 % rynku nie jest w stanie podnieść całości samodzielnie, ale to właśnie wzrost o 67 % w jednej pozycji przykrył spadek popytu na auta benzynowe i wysokoprężne.
Dwie siły działające jednocześnie
SMMT część tego wzorca przypisuje cenom paliw. Popyt osiągnął szczyt w miesiącach, w których podwyżki na stacjach były największe, a to najbardziej bezpośredni mechanizm, jaki istnieje, żeby przesunąć nabywcę auta używanego między rodzajami napędu: różnica w kosztach eksploatacji przestaje być abstrakcją i staje się liczbą na paragonie.
Drugą połową wyjaśnienia jest baza porównawcza. Popyt na używane elektryki był rok wcześniej stosunkowo słaby, po części z powodu zmian w podatku drogowym VED, które zniosły zwolnienie dla samochodów elektrycznych i dały kupującym powód do wahania. Wzrost o 67 % wobec słabego kwartału to nie to samo twierdzenie co wzrost o 67 % wobec kwartału mocnego, i SMMT sama to przyznaje.
Dlaczego wolumen rynku wtórnego jest liczbą istotną dla właścicieli
Rejestracje nowych aut mówią, co robią floty i zamożniejsi nabywcy prywatni pod wpływem podatku od samochodów służbowych oraz mandatu ZEV. Wolumen rynku wtórnego mówi, czy zwykli kupujący, wydający własne pieniądze, zdecydują się na pojazd elektryczny – a to jedyny kanał, przez który większość kierowców kiedykolwiek taki samochód zdobędzie.
Domyka to również pętlę, która trapiła rynek przez dwa lata. Słaby popyt na rynku wtórnym oznaczał niską wartość rezydualną, a niska wartość rezydualna podnosiła koszty leasingu nowych aut i sprawiała, że floty obawiały się wpisywać napęd elektryczny do swoich cykli wymiany. Popyt na tym poziomie działa w przeciwnym kierunku. Podaż i tak nadchodzi – trzyletnie auta ze szczytu rejestracji z 2023 roku schodzą z leasingu niezależnie od tego, czy ktoś ich chce – więc pytanie zawsze brzmiało, czy będą na nie czekać kupujący.
W tym kwartale czekali, i to w rekordowej liczbie.
Gdzie w tym wszystkim jest Tesla
Tesla ma w Wielkiej Brytanii więcej do stracenia i zyskania na popycie na używane elektryki niż jakikolwiek inny producent, bo to ona umieściła tam najwięcej samochodów. W czerwcu 2026 roku Model Y i Model 3 były dwoma najlepiej sprzedającymi się nowymi autami w kraju w ogóle – 6 765 i 5 408 rejestracji wobec 5 284 dla trzeciego Ford Puma. Tesla dostarcza do Wielkiej Brytanii partiami, więc pojedynczy miesiąc wyolbrzymia trend, ale duża część trzyletnich elektryków, które od teraz trafią na rynek wtórny, będzie nosić znaczek Tesli.
To sprawia, że opisana wyżej pętla wartości rezydualnej staje się historią dotyczącą właśnie Tesli. Właściciel Modelu 3 rozważający sprzedaż prywatną oraz klient leasingowy, któremu przedstawiono ratę opartą na prognozowanej wartości z końca umowy, obaj wyceniają swoje decyzje w oparciu o popyt, który zmierzył ten kwartał.
Na co patrzeć dalej
Dwie rzeczy potwierdzą, że mamy do czynienia z trendem, a nie z efektem ubocznym cen paliw. Pierwsza to, czy udział utrzyma się, gdy ceny na stacjach zelżeją. Druga to, co stanie się z cenami używanych elektryków: rosnący wolumen transakcji przy stabilizujących się cenach byłby sygnałem rynku, który znajduje swój poziom, natomiast wolumen kupiony wyłącznie stromymi rabatami byłby źródłem zupełnie innego sygnału. Kolejne dane kwartalne zaczną na to odpowiadać.