Sześciomiejscowy Model Y L Tesli ma już oficjalne wyniki zasięgu EPA, a obie wartości wypadają powyżej liczb, które Tesla opublikowała we własnym konfiguratorze w momencie wprowadzenia samochodu do sprzedaży.
Model Y L Premium All-Wheel Drive został certyfikowany na 332 mile (534 km) na standardowych 19-calowych obręczach Machina 2.0 i 328 mil (528 km) na opcjonalnych 20-calowych Uberhelix.
| Obręcze | Szacunek z konfiguratora Tesli | Oficjalny wynik EPA | Różnica |
|---|---|---|---|
| 19-calowe Machina 2.0 | 325 miles (523 km) | 332 miles (534 km) | +7 miles |
| 20-calowe Uberhelix | 320 miles (515 km) | 328 miles (528 km) | +8 miles |
Większe obręcze są niemal darmowe
Liczbą, na której warto oprzeć decyzję, nie jest przewaga nad szacunkiem Tesli. Jest nią czteromilowa różnica między dwiema opcjami obręczy.
Większe obręcze zwykle kosztują zasięg, a w kilku Teslach kara jest na tyle wysoka, że staje się realną decyzją zakupową, a nie kwestią stylistyki. Tutaj to około 1,2% między 19 a 20 calami. Nabywca, który woli obręcze Uberhelix, oddaje za nie niemal nic z certyfikowanego zasięgu, czego nie da się powiedzieć o większości podobnych opcji w gamie.
Skąd wziął się szacunek do przebicia
Tesla rutynowo podaje w konfiguratorze własne prognozy zasięgu, zanim zakończy się certyfikacja EPA, a następnie zastępuje je wartością certyfikowaną, gdy ta się pojawi. Te liczby sprzed certyfikacji bywają zachowawcze i jest to już drugi raz, gdy Model Y L wypadł lepiej: test w warunkach rzeczywistych przeprowadzony przez Edmunds dał 358 mil (576 km), o czym pisaliśmy w materiale o wyniku Edmunds i pojawieniu się Modelu Y L w kodzie europejskiego konfiguratora.
Warto jasno powiedzieć, co przedstawia wartość certyfikowana. Model Y L jest dłuższy i cięższy od standardowego Modelu Y oraz ma trzeci rząd siedzeń, a wszystko to działa przeciw efektywności. Wypadnięcie mimo to powyżej własnej prognozy Tesli oznacza, że praca nad układem napędowym i aerodynamiką zaabsorbowała dodatkową masę lepiej, niż założono w modelowaniu Tesli przed certyfikacją.
Co to mówi, a czego nie mówi europejskiemu nabywcy
Mniej, niż się wydaje, a powód ma znaczenie.
Wyniki EPA pochodzą z amerykańskiego cyklu testowego. Europa certyfikuje według WLTP, czyli innej procedury, która dla tego samego samochodu zwykle zwraca wyższą liczbę, więc 332 mil nie da się przeliczyć na europejski wynik przez samą zmianę jednostek. Model Y L nie jest też jeszcze w sprzedaży w Europie; do tej pory pojawił się w regionie jedynie w kodzie konfiguratora.
Kiedy europejska wartość WLTP w końcu się pojawi, niemal na pewno będzie wyższa niż 534 km. Nie będzie to jednak oznaczać, że samochód stał się lepszy.
Druga historia Modelu Y L
Zasięg nie jest jedyną rzeczą, wokół której Model Y L generuje liczby. Właściciele w Chinach zgłaszają osiadanie tylnego zawieszenia w wersji o wydłużonym rozstawie osi, co jest sprawą odrębną od certyfikacji i której Tesla publicznie nie skomentowała.
Dla każdego, kto czeka na europejską premierę, oba wątki należą do tego samego obrazu: certyfikowana efektywność samochodu jest lepsza niż reklamowana, a jego najwcześniejsi właściciele znaleźli usterkę konstrukcyjną, którą warto obserwować.