Tesla opublikowała Przewodnik pasażera Cybercaba 3 września 2026 roku, kilka godzin przed wydarzeniem inauguracyjnym w Austin. To pierwszy dokument skierowany do pasażerów samochodu bez kierownicy i bez pedałów, a odpowiada on na pytanie najważniejsze dla każdego, kto do niego wsiada: co właściwie można zrobić, jeśli coś pójdzie nie tak?

Fizyczny przycisk, w alfabecie Braille'a

Cybercab ma przycisk Stop zamontowany pod sufitem, między lampkami sufitowymi. Jego naciśnięcie uruchamia natychmiastowe żądanie zjazdu na pobocze: samochód sam kieruje się na bok drogi, zatrzymuje się, włącza światła awaryjne, kończy przejazd i łączy pasażera z Tesla Robotaxi Support.

Przycisk jest oznaczony alfabetem Braille'a. Obecnie nic tego nie wymaga — przepisy dotyczące dostępności pojazdów autonomicznych wciąż powstają — więc Tesla zdecydowała się na to sama. W pojeździe, w którym każdy inny element sterowania to ekran dotykowy, jest to jedyna rzecz, którą niewidomy pasażer znajdzie bez niczyjej pomocy.

Pasażerowie mogą też poprosić samochód o zjazd na pobocze przez ekran dotykowy lub aplikację Robotaxi. Tesla zaznacza, że na autostradzie może to potrwać dłużej, ponieważ samochód musi najpierw znaleźć bezpieczne miejsce.

Ścieżka eskalacji, jeśli to nie wystarczy

Przewodnik opisuje drugą, bardziej radykalną opcję dla pasażera, który uważa, że grozi mu bezpośrednie niebezpieczeństwo: należy do końca pociągnąć mechaniczną klamkę awaryjną. Kończy to przejazd i nakazuje Cybercabowi zatrzymać się na swoim pasie ruchu tak szybko, jak jest to bezpiecznie możliwe, zamiast szukać pobocza.

Zabezpieczają to dwie blokady. Otwarcie drzwi lub odpięcie pasa bezpieczeństwa wyłącza jazdę autonomiczną i przestawia samochód w tryb parkowania. W przewodniku nie ma żadnego scenariusza, w którym Cybercab jedzie dalej z otwartymi drzwiami.

Zewnętrzne mikrofony i głośniki zapewniają dwukierunkową łączność audio między kabiną a Tesla Robotaxi Support, a personel wsparcia może w razie potrzeby skontaktować się z numerem 911. To właśnie jest człowiek w pętli — nie w samochodzie i nie obserwujący drogi, ale osiągalny.

Przewodnik wymienia również co najmniej dziesięć poduszek powietrznych: przednie, kolanowe, boczne, wewnętrzne i zewnętrzne zamontowane w fotelach oraz kurtynowe. W dwumiejscowym aucie o bardzo krótkim przodzie taka liczba stanowi konstrukcyjną połowę argumentacji o bezpieczeństwie.

Dlaczego to właśnie ten dokument jest interesujący

Tesla wydała przewodnik dla służb ratunkowych dotyczący Cybercaba już w czerwcu, a my opisaliśmy plan Tesli dla służb ratunkowych złożony w teksańskim DPS. Tamte dokumenty są pisane dla ludzi przeszkolonych w rozcinaniu samochodów. Ten jest napisany dla pasażera, który nigdy wcześniej nie widział tego pojazdu i ma około czterech sekund na zorientowanie się, co nacisnąć.

Odczytane w ten sposób decyzje projektowe są deklaracją tego, jak bardzo Tesla oczekuje, że pasażerowie zaufają samochodowi już pierwszego dnia. Odpowiedź brzmi: nie do końca. Każdy opisany tu element sterowania istnieje po to, by pasażer mógł unieważnić decyzję autonomii — jeden przycisk, jedna klamka, jeden pas bezpieczeństwa.

Co to oznacza w Europie

Na razie nic. Cybercab nie ma homologacji do sprzedaży w Europie, a Tesla nie ogłosiła europejskiej usługi robotaxi. Znaczenie ma to, że UE właśnie rozstrzyga, co pojazd autonomiczny jest winien swoim pasażerom, a ten przewodnik to najbardziej konkretna odpowiedź, jaką opublikował dotąd którykolwiek producent. Zwłaszcza sufitowy przycisk z alfabetem Braille'a to rodzaj szczegółu, który zwykle staje się wymogiem, gdy jedna firma pokaże, że jest to wykonalne.

Wydarzenie w Austin zaplanowano na wieczór 3 września, więc to, co Tesla powie na scenie, może jeszcze coś do tego dodać. Sam przewodnik jest już publiczny.