Hyundai Motor Group przez kilka lat prowadził usługi vehicle-to-everything jako osobne eksperymenty regionalne. 24 lipca nadał im jedną nazwę — AllDayEnergy — i plan wdrożenia ich jako produktu, a nie pilotażu.

Marka obejmuje trzy rzeczy, o których zwykle mówi się razem, a dostarcza osobno:

  • Inteligentne ładowanie V1G — przesuwanie momentu, w którym samochód pobiera prąd, zależnie od cen energii i stanu sieci elektroenergetycznej
  • Vehicle-to-grid (V2G) — oddawanie energii z powrotem do sieci
  • Vehicle-to-home (V2H) — zasilanie domu, także jako awaryjne źródło rezerwowe

Kolejność ma znaczenie. Inteligentne ładowanie rusza pierwsze, V2G i V2H idą za nim. To właściwa sekwencja zarówno komercyjnie, jak i technicznie: V1G wymaga tylko integracji z taryfą i harmonogramu, podczas gdy V2G potrzebuje ładowarki dwukierunkowej, umowy o przyłączenie do sieci oraz regulatora, który rozstrzygnął, jak traktować samochód oddający energię.

Wielka Brytania idzie pierwsza

AllDayEnergy startuje w Wielkiej Brytanii za pośrednictwem aplikacji Kia app, a następnie w Europie kontynentalnej, Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej. Materiały informacyjne opisują brytyjski termin raz jako Q2, raz jako H2 2026, więc dokładną datę należy traktować jako nieustaloną — pewne są rynek i kanał dystrybucji.

Brytania na początek to rozsądny odczyt tego, gdzie elementy układanki są już na miejscu. Wielka Brytania ma ugruntowany rynek półgodzinnych i dynamicznych taryf energii dla gospodarstw domowych, czyli dokładnie to, co sprawia, że inteligentne ładowanie jest dla klienta cokolwiek warte, i wykonała więcej pracy regulacyjnej wokół oddawania energii z domów niż większość rynków europejskich.

Zbudowane na realnych wdrożeniach

To zmiana marki działających już usług, a nie ogłoszenie zamiarów. Grupa prowadzi pilotaż V2G w południowokoreańskiej prowincji Jeju. W Stanach Zjednoczonych wdrożyła V2H jako awaryjne zasilanie gospodarstw domowych, między innymi podczas wielkich pożarów lasów. A w Holandii oferuje już V2G oraz inteligentne ładowanie reagujące na dynamiczne ceny energii — najbliższy istniejący odpowiednik tego, co dostaną klienci brytyjscy.

Wdrożenie holenderskie warto obserwować najbardziej, bo jest dowodem na to, że kontynentalny start w Europie ma z czego wyrosnąć.

Dlaczego ten moment jest dobry

Ładowanie dwukierunkowe w Europie hamowały nie tyle samochody, ile przepisy — co pojazd może robić, gdy działa jako zasób sieciowy, kto płaci opłaty sieciowe od energii oddanej do sieci i jak certyfikuje się przyłącze domowe. To wreszcie rusza z miejsca: Niemcy przerysowują dokładnie te zapisy i przepisują swoje reguły sieciowe dla hubów ładowania i ładowania dwukierunkowego.

Producent, który obejmuje jedną marką konsumencką inteligentne ładowanie, V2G i V2H, zakłada się o to, że przepisy ustabilizują się w ciągu najbliższych lat. Wyznacza też punkt odniesienia w rywalizacji. Tesla ma sprzęt i biznes energetyczny, by robić to wszystko, a w Europie porusza się ostrożnie wokół domowego ładowania dwukierunkowego. Hyundai i Kia zajęły teraz tę etykietę jako pierwsze — co nie jest tym samym co dostarczenie funkcji, ale to początek zamieniania V2X w coś, o co kupujący może poprosić z nazwy.