Każdy samochód sprzedany jako nowy w UE od kwietnia 2018 roku ma system eCall: sam wybiera numer 112 po poważnym wypadku i przesyła służbom ratunkowym pozycję pojazdu. Działa przez sieć komórkową — a sieć komórkowa, pod którą go zaprojektowano, jest właśnie wyłączana.

Badanie zlecone przez Komisję Europejską i przeprowadzone przez LS Telcom szacuje skalę zagrożenia na około 64 miliony pojazdów w całej UE, które mogą stracić eCall, jeśli operatorzy wygaszą 2G i 3G bez koordynacji. W czerwcu 2026 roku Komisja zwróciła się do operatorów o utrzymanie tych sieci co najmniej do 2030 roku. Ten apel nie ma mocy wiążącej.

Dlaczego telefony sobie radzą, a samochody nie

Współczesny telefon obsługuje jednocześnie kilka technologii radiowych i po prostu przełącza się na inną, gdy jedna z nich znika. Modemy eCall montowane w całym pokoleniu samochodów tego nie potrafią: zaprojektowano je wyłącznie pod 2G i 3G, bez sprzętowej ścieżki do 4G. Gdy znika sygnał operatora, razem z nim znika połączenie alarmowe — po cichu, bez żadnego komunikatu na desce rozdzielczej.

Problem obejmuje z grubsza roczniki od 2010 do początku lat 20., ale rok w dowodzie rejestracyjnym to zły trop. Liczy się moduł komunikacyjny, który zamontował producent, a ten różni się w zależności od marki, modelu i poziomu wyposażenia — nawet w obrębie tego samego roku produkcji.

Co jeszcze przestanie działać

eCall to strata krytyczna dla bezpieczeństwa. Razem z nim znikają funkcje wygody, które korzystają z tego samego modemu:

  • Zdalne zamykanie i otwieranie zamków z poziomu aplikacji
  • Zdalne sterowanie klimatyzacją i wstępne przygotowanie kabiny
  • Lokalizacja pojazdu i namierzanie skradzionego samochodu
  • Dane o stanie pojazdu przesyłane na telefon
  • Informacje o ruchu drogowym w czasie rzeczywistym
  • Zdalne umawianie wizyty serwisowej

Parowanie telefonu przez Bluetooth działa dalej — nigdy nie korzystało z sieci komórkowej. Korzysta z niej natomiast wszystko, co sięga do samochodu wtedy, gdy kierowca nie stoi tuż obok.

Czasem wystarczy aktualizacja oprogramowania. Często nie wystarczy nic

Tam, gdzie zamontowany sprzęt obsługuje już 4G, przeniesienie samochodu na nową sieć załatwia aktualizacja oprogramowania — zdalna, przez OTA, albo wykonana w serwisie. Tam, gdzie sprzęt tego nie obsługuje, wymiana modułu jest technicznie wymagająca i przy aucie w tym wieku zwykle nieopłacalna.

Škoda dobrze pokazuje ten podział: marka oferuje aktualizacje dla generacji modułów MOD3 i MOD4, a dla starszego MOD2 nie ma rozwiązania technicznego. Zestawów do modernizacji z rynku wtórnego nie należy się spodziewać przed 2030 rokiem — czyli w tym samym horyzoncie, w którym Komisja prosi o utrzymanie sieci przy życiu.

Co Europa już naprawiła, a czego nie

System NG eCall działający w sieciach 4G i 5G stał się obowiązkowy dla nowo homologowanych typów pojazdów 1 stycznia 2026 roku, a od 1 stycznia 2027 roku obejmie wszystkie nowe pojazdy. Nowe samochody mają ten problem rozwiązany. Luka dotyczy floty, która już jeździ po drogach.

Etap Data
eCall obowiązkowy dla nowych typów pojazdów w UE 31 marca 2018
NG eCall wymagany przy nowych homologacjach typu 1 stycznia 2026
NG eCall wymagany we wszystkich nowych pojazdach 1 stycznia 2027
Postulowana przez Komisję granica dla 2G/3G 2030

Krajowe harmonogramy nie czekają na tę granicę. Czechy wyłączyły 3G w 2021 roku, a koniec 2G zaplanowały najpóźniej na 2028 rok; pozostałe państwa członkowskie idą własnym tempem — i właśnie przed takim brakiem koordynacji ostrzega badanie.

Praktyczna rada dla właścicieli aut z tego przedziału roczników nie brzmi efektownie: zapytać producenta, jaki moduł jest zamontowany i czy istnieje dla niego aktualizacja, zamiast zakładać, że przycisk SOS wciąż kogokolwiek dosięga.