Volkswagen przygotowuje podobno najgłębszą restrukturyzację w swojej 89-letniej historii, z planami, które mogłyby doprowadzić do likwidacji do 100 000 miejsc pracy i zamknięcia nawet czterech fabryk. Dla Tesli to jak dotąd najwyraźniejszy sygnał, jak mocno europejski uznany gigant jest naciskany w przejściu na samochody elektryczne.
Co rzekomo jest na stole
Pod koniec czerwca 2026 roku liczne media donosiły, że Volkswagen rozważa cięcia rzędu 100 000 etatów — mniej więcej 15% globalnej załogi — wraz z możliwym zamknięciem czterech zakładów. Redukcje mają być podobno rozłożone na nadchodzące lata, a nie wprowadzone naraz, a Volkswagen nie potwierdził oficjalnie tych liczb. Przeprowadzone w takiej skali, byłoby to najbardziej radykalne przekształcenie, jakiego firma kiedykolwiek próbowała.
Motorem, według doniesień, są koszty. Kosztowna krajowa baza produkcyjna Volkswagena stała się obciążeniem, gdy tańsze, bogato wyposażone samochody elektryczne zalewają rynek. Chińskie marki na czele z BYD podbijają VW ceną, jednocześnie szybko zwiększając produkcję, a niemiecki koncern z trudem dorównuje im zarówno pod względem kosztów, jak i oprogramowania.
Presja ze strony Tesli i Chin
Restrukturyzacja podkreśla konkurencyjne przetasowanie europejskiego rynku. Tam, gdzie Volkswagen długo dominował na rodzimym rynku, teraz mierzy się z Teslą stojącą nad nim pod względem wiarygodności w segmencie elektryków oraz falą chińskich producentów stojących pod nim pod względem ceny.
| Presja | Źródło | Wpływ na VW |
|---|---|---|
| Popyt na elektryki premium | Tesla | Utracony udział w segmentach o wyższej marży |
| Tanie elektryki | BYD i inne chińskie marki | Podbicie ceną w segmentach wolumenowych |
| Oprogramowanie i aktualizacje | Tesla, chińscy rywale | Wolniejsze tempo nowych funkcji |
Kontrast z Teslą jest wyraźny. Podczas gdy Volkswagen rozważa zamknięcia fabryk, Tesla rozszerza swoją europejską obecność — planując nowy budynek i węzeł kolejowy przy Giga Berlin oraz dwa wzrosty produkcji do 2026 roku, jak donosił TeslAnt w planach rozbudowy Giga Berlin. Jedna firma dodaje moce produkcyjne w Niemczech, podczas gdy druga rozważa ich ograniczenie.
Dlaczego ma to znaczenie dla kupujących elektryki
Ograniczenie skali działalności Volkswagena ma skutki wykraczające daleko poza jego własną załogę. VW pozostaje jednym z największych producentów elektryków w Europie, a mniejszy, ostrożniejszy koncern mógłby oznaczać mniej przystępnych cenowo, produkowanych w Europie modeli elektrycznych w czasie, gdy kupujący chcą więcej wyboru, a nie mniej. Daje to także Tesli i chińskim rywalom przestrzeń do wzrostu.
Na razie pozostają to doniesienia o planie będącym przedmiotem dyskusji, a nie sfinalizowany program, i liczby mogą się zmienić, zanim cokolwiek zostanie potwierdzone. Kierunek jest jednak niewątpliwy: firma, która przez pokolenia definiowała europejską motoryzację, jest spychana do defensywy przez elektryczną transformację, którą wolno przyjmowała.