Roadster nowej generacji od Tesli w końcu dostaje termin – w pewnym sensie. Towarzysząca mu demonstracja jest jednak dziwniejsza i skromniejsza niż wersja, którą Elon Musk opisuje od lat.

Serwis The Information podał 14 sierpnia 2026 roku, że Tesla planuje pokazać auto najwcześniej w tym miesiącu na poligonie rakietowym SpaceX w McGregor w Teksasie. TeslAnt pisał o słowach szefa działu projektowego, że auto pojawi się „bardzo wkrótce” oraz o wcześniejszym przesunięciu pokazu na sierpień. Nowością jest kształt samego wydarzenia.

Tesla nie potwierdziła nic z tego.

W aucie nikogo nie będzie

Głównym numerem ma być to, co Musk obiecuje od 2018 roku: Roadster unoszący się nad ziemią na zimnych silnikach gazowych opracowanych przez SpaceX, w pakiecie określanym wewnętrznie jako A71.

Dwa szczegóły zmieniają sposób czytania tej informacji. Auto będzie sterowane zdalnie, bez nikogo w środku. A widzów mają utrzymać kilkaset metrów dalej, ponieważ silniki są na tyle głośne, że mogą uszkodzić słuch.

To nie jest demonstracja samochodu. To demonstracja pakietu silników zamontowanego na samochodzie, prowadzona z odległości, jakiej wymaga test rakietowy.

Przed przeglądem Muska było ambitniej

Pierwotny scenariusz, według doniesień, zakładał, że auto wjedzie po namagnesowanej rampie, pojedzie do góry kołami, samo się wyprostuje, a następnie zawiśnie w powietrzu. Okrojono to po przeglądzie Muska. Został sam start.

Pojazd użyty do pokazu nie ma ponadto homologacji drogowej.

Co się podaje i ile to może kosztować

Pozycja Według doniesień
Termin premiery Najwcześniej sierpień 2026
Miejsce SpaceX McGregor, Teksas
Pakiet silników Zimny gaz SpaceX, nazwa wewnętrzna A71
Auto pokazowe Sterowane zdalnie, bez homologacji
Cena Setki tysięcy, być może miliony

Doniesienia otwierają też możliwość, że wersja z silnikami będzie sprzedawana tak, jak Ferrari sprzedaje modele XX: wyłącznie na tor, krótkiej liście zaproszonych nabywców i nigdy z rejestracją drogową. Latający Roadster byłby wtedy innym produktem niż ten, na który ludzie wpłacali zaliczki.

Co to oznacza dla posiadaczy rezerwacji w Europie

Rezerwacje otwarto w 2017 roku: 50 000 dolarów za wersję standardową i 250 000 dolarów za Founders Series. Po prawie dziewięciu latach i co najmniej ośmiu przesunięciach nikt nie odebrał auta. Marques Brownlee i Sam Altman publicznie anulowali rezerwacje.

Trzy rzeczy wciąż się zlewają, a europejski nabywca powinien je rozdzielić:

  • Auto pokazowe. Sterowane zdalnie, bez homologacji, od setek tysięcy do milionów. To nie jest samochód, który można zamówić.
  • Seryjny Roadster. Bez potwierdzonej specyfikacji, ceny ani terminu.
  • Europejski Roadster. Dodatkowo potrzebuje własnej homologacji typu w UE, a rynki z kierownicą po prawej stronie dokładają kolejny krok.

Dwumiejscowy prototyp z drzwiami typu motyl ukończono pod koniec 2025 roku; pracami nad nadwoziem kierował Stefan Nothdurfter, wcześniej szef inżynierii nadwozi w Lamborghini, wraz z szefem działu projektowego Franzem von Holzhausenem. To realna praca nad realnym samochodem. To nie jest zobowiązanie produkcyjne.

Rozsądne stanowisko pozostaje bez zmian: czekać na prawdziwe wydarzenie z prawdziwym autem. Pokaz bez kierowcy za kordonem bezpieczeństwa potwierdziłby, że silniki działają. Nie powiedziałby, kiedy – ani czy w ogóle – da się takie auto kupić.