Tesla po cichu zamknęła lukę, która pozwalała kierowcom unikać obowiązkowego menu informacji zwrotnej pojawiającego się po wyłączeniu Full Self-Driving (Supervised). Zmiana, zauważona podczas niedawnych testów FSD, usuwa jeden z niewielu pozostałych sposobów na pominięcie komunikatu, którego Tesla używa, by dowiedzieć się, dlaczego kierowcy przejmują kontrolę.

Menu, które właściciele uwielbiają nienawidzić

Tesla wprowadziła menu informacji zwrotnej po wyłączeniu wraz z FSD v14.3.2 wiosną 2026 roku. Gdy kierowca wyłącza FSD, ekran wymaga teraz wyjaśnienia: wybierz kategorię — Nawigacja, Parkowanie, Krytyczne lub Inne — albo nagraj notatkę głosową opisującą, co poszło nie tak. Nie ma przycisku pominięcia ani odłożenia, i o to właśnie chodzi: Tesla chce wykorzystać dane o wyłączeniach do trenowania przyszłych wersji, a opcjonalny komunikat byłby ignorowany przez większość kierowców.

Trik

Właściciele znaleźli sposób, by to obejść. Dwukrotnie stukając w przycisk mikrofonu w szybkim tempie, można było rozpocząć i niemal natychmiast zakończyć notatkę głosową. Liczyło się to jako odpowiedź i zamykało menu, nie zmuszając do wybrania kategorii ani powiedzenia czegokolwiek — w praktyce zamknięcie jednym gestem.

Jak Tesla to zablokowała

Tesla zmieniła teraz sposób działania funkcji notatki głosowej. Stuknięcie w mikrofon uruchamia 15-sekundowe odliczanie, a nagrywania nie można zatrzymać, dopóki nie upłyną co najmniej trzy sekundy. To niewielkie opóźnienie wystarcza, by zepsuć trik z dwukrotnym stuknięciem: czekanie trzy sekundy jest wolniejsze niż zwykłe stuknięcie w kategorię informacji zwrotnej, więc skrót nie oszczędza już czasu. Tesla nie ogłosiła tej zmiany i nie wiadomo dokładnie, kiedy została wdrożona — wiadomo tylko, że stara metoda już nie działa.

Część szerszego zaostrzania

Krok ten wpisuje się w wyraźny wzorzec. W ciągu ostatnich miesięcy Tesla uczyniła informację zwrotną o FSD obowiązkową, kilkukrotnie przeprojektowała menu wyłączania, by było mniejsze i trudniejsze do zignorowania, oraz zdalnie wyłączyła urządzenia firm trzecich, które pozwalały właścicielom obchodzić przypomnienie o trzymaniu kierownicy. Każdy krok wskazuje w tym samym kierunku: Tesla chce czystszych, pełniejszych danych z rzeczywistych wyłączeń, w miarę jak zmierza w stronę jazdy bez nadzoru.

Co to oznacza dla europejskich właścicieli

Gdy FSD (Supervised) działa już w Netherlands, Lithuania, Estonia, Denmark i Belgium, rosnąca grupa europejskich kierowców napotka to menu — i zamkniętą lukę — za każdym razem, gdy przejmie kontrolę od systemu. To niewielka uciążliwość w codziennym użytkowaniu, ale podkreśla, że zgłaszanie wyłączeń nie jest już opcjonalne. Dla właścicieli praktyczny wniosek jest prosty: nie ma już szybkiego sposobu na zamknięcie komunikatu, więc wybranie najdokładniejszej kategorii to najszybsza droga powrotu do jazdy.