Zgłoszenie Tesli US 2026/0105614 — „Techniki modelowania sztucznej inteligencji do wspólnego planowania zachowania i prognozowania” — daje najwyraźniejszy jak dotąd publiczny obraz tego, dlaczego Full Self-Driving v14 sprawia wrażenie wyraźnie bardziej ludzkiego niż poprzedni stos v12. Niejawnie szkicuje również, jak Tesla planuje przenieść używalną wersję tego zachowania na starszy komputer HW3 („AI3”) jako FSD v14-Lite.

Drzewo decyzyjne kierowane celem, a nie wyliczanie siłowe

Kluczową ideą jest hierarchiczny graf węzłowy. Zamiast prognozować każdy możliwy przyszły stan każdego pobliskiego pojazdu i pieszego, system wychodzi od jawnego węzła Goal Node — na przykład „dokończyć niechroniony skręt w lewo przez dwa pasy ruchu z naprzeciwka”. Wokół tego celu planista tworzy węzły Interaction Nodes reprezentujące wyłącznie tych uczestników, którzy faktycznie liczą się dla tego celu: nadjeżdżający ruch na odpowiednich pasach, pieszego mającego zaraz zejść z krawężnika, rowerzystę na skrzyżowaniu.

Każda gałąź jest oceniana. Złe gałęzie — te, które naruszają odstęp, komfort lub ograniczenia prawne — są agresywnie i natychmiast przycinane. Planista nigdy ich nie rozwija. Właśnie dlatego v14 prowadzi pojazd przez skomplikowane skrzyżowania zdecydowanie, lecz nie lekkomyślnie: wydał swój budżet obliczeniowy na nieliczne opcje, które naprawdę mają sens, zamiast oceniać tysiące przyszłości, z których większość nigdy nie była realna.

To jest architektoniczna różnica, którą właściciele czują z fotela. Auto wcześniej deklaruje skręt w lewo, później hamuje przed pieszym ustępującym pierwszeństwa i pewniej czeka na skrzyżowaniu czterowlotowym, ponieważ planista rozważa istotną decyzję, a nie całą scenę.

v14-Lite: ta sama logika, mniejszy model

Druga połowa patentu ma większe znaczenie dla od dawna cierpiącej floty HW3. HW3 ma mniej więcej jedną dziesiątą mocy obliczeniowej i ułamek pamięci HW4. Dosłowny port modelu v14 się tam nie zmieści, a tym bardziej nie będzie działał w czasie rzeczywistym.

Zgłoszenie opisuje trzy techniki kompresji, które pokrywają się z tym, co NotATeslaApp i Electrek niezależnie potwierdziły jako stosowane w v14-Lite:

  • Inteligentne przycinanie ścieżek neuronowych, które nie niosą sygnału krytycznego dla bezpieczeństwa. Model traci część obsługi rzadkich, brzegowych przypadków, ale zachowuje pień, na którym mu zależy.
  • 8-bit kwantyzacja w celu zmniejszenia wag i aktywacji, uzupełniona o „sprytne matematyczne” sztuczki przywracające precyzję tam, gdzie strata inaczej dawałaby się we znaki. HW3 jest w gruncie rzeczy architekturą 8-bitową, więc pasuje to bezpośrednio do sprzętu.
  • Krótsze okno czasowe — zamiast utrzymywać ostatnie dziesięć sekund kontekstu sceny, model lite trzyma od trzech do pięciu. To wciąż znaczący postęp wobec v12, która była w praktyce bez pamięci, lecz kosztuje model rodzaju dalekowzroczności, który auta z HW4 wykorzystują, by przewidywać dwie zmiany pasa do przodu.

Praktyczną konsekwencją dla właścicieli HW3 jest to, że v14-Lite dostarczy zachowanie v14 — gładsze planowanie, ludzkie ustępowania i zdecydowane wjazdy — przy nieco niższym poziomie pewności, z bardziej konserwatywnymi działaniami w scenach przekraczających krótszą pamięć modelu.

Dlaczego ma to znaczenie dla właścicieli z UE

Większość samochodów Tesli dostarczonych do Europy przed połową 2023 r. ma HW3. Jeśli FSD Supervised ostatecznie uzyska aprobatę regulacyjną UE, te auta będą potrzebowały drogi naprzód, która nie wymaga modernizacji sprzętu — Tesla wcześniej oferowała bezpłatne upgrade'y HW3→HW4 jedynie indywidualnie, a unijne ramy prawa konsumenckiego wokół takich modernizacji są nieuregulowane.

Żywotne v14-Lite oznacza, że flota HW3 nie stanie się funkcjonalnie przestarzała w dniu uruchomienia FSD w Europie. Oznacza to także, że regulatorzy z UE będą mogli ocenić jeden model behawioralny — v14 — w obu generacjach sprzętu, zamiast dwóch rozbieżnych stosów. Takie ujednolicenie łatwiej certyfikować zgodnie z regulacjami UNECE dotyczącymi monitorowania kierowcy niż podzieloną flotę.

Czego patent nie obiecuje

Opublikowany patent opisuje metodę, która została zgłoszona, a nie zachowanie, które zostało wdrożone. Faktyczny harmonogram wydania v14-Lite przez Teslę pozostaje zgodny z wcześniejszymi komunikatami: stopniowe wdrażanie do pojazdów HW3 po stabilizacji gałęzi v14.3.x na HW4. Patent potwierdza, że podejście techniczne jest realne; o terminie wciąż decyduje Tesla.