Rozporządzenie wykonawcze California Air Resources Board (CARB) podpisane 15 kwietnia 2026 roku oficjalnie potwierdziło dwie konfiguracje akumulatorowe Tesla Semi, kończąc ponad trzy lata spekulacji na temat tego, ile energii faktycznie zawiera każdy wariant. Wersja Long Range dostarczana jest z użyteczną baterią 822 kWh; wersja Standard Range niesie 548 kWh (Electrek, Teslarati, Not a Tesla App).

Co ujawnia dokument

Rozporządzenie wykonawcze CARB A-374-0095 to formalny dokument certyfikacyjny, który musi istnieć, zanim ciężarówka będzie mogła być sprzedawana do użytku na kalifornijskich drogach, i wymienia specyfikacje akumulatora w sposób, który regulator może audytować. Obie wersje Semi dzielą chemię litowo-jonową NMCA (nikiel-mangan-kobalt-aluminium) firmy Tesla oraz format ogniw 4680, który firma stosuje także w Cybertrucku i najnowszych wersjach Model Y. Pakiet Standard Range to w istocie pakiet Long Range z usuniętym jednym z trzech równoległych modułów akumulatorowych — czysta redukcja o 33 %, która niemal dokładnie odpowiada stosunkowi 822 do 548 kWh (Inside EVs).

Wersja Użyteczna bateria Chemia Format ogniw Cel zasięgu wg Tesli
Long Range 822 kWh NMCA 4680 500 mi (~805 km)
Standard Range 548 kWh NMCA 4680 325 mi (~523 km)

Zastosowane do opublikowanej przez Teslę wartości efektywności wynoszącej około 1,7 kWh na milę przy pełnej masie zestawu 82 000 lb, pakiety te dają około 480 mil rzeczywistego zasięgu dla Long Range i około 320 mil dla Standard — oba w zasięgu głównych liczb, które Tesla podaje od premiery w 2017 roku (Drive Tesla Canada).

Dlaczego dwie wersje i dlaczego teraz

Podział na dwie wersje to jedyny sposób, w jaki Tesla może zaoferować flotom dalekobieżnym konia roboczego o zasięgu 500 mil, nie zmuszając operatorów regionalnych i portowych do płacenia za energię, której nigdy nie wykorzystają na krótszych trasach. Bateria 548 kWh jest nadal mniej więcej pięciokrotnie większa od baterii Model 3 Long Range, ale obniża masę własną o szacowane 1,8 tony w porównaniu z Long Range — przydatny zwrot ładowności dla ciągnika, który już oddaje masę swojej baterii.

Ujawnienie zbiega się również z początkiem produkcji wielkoseryjnej. Pierwszy Semi z wysokoseryjnej linii Gigafactory Nevada zjechał z taśmy 30 kwietnia 2026 roku, kończąc wieloletnią fazę pilotażową, a CARB potrzebował, by sfinalizowany dokument o specyfikacji produkcyjnej był gotowy, aby mogło się to legalnie odbyć.

Co to oznacza dla Europy

Tesla nie zobowiązała się jeszcze do europejskiej premiery Semi, a masa zestawu 82 000 lb / 37 ton, do której odnosi się dokument CARB, nie odpowiada normom unijnym dla ciągników siodłowych, które dochodzą bliżej 40 ton i wykorzystują inne kategorie regulacyjne. Ale podstawowe liczby to najbardziej użyteczny punkt danych, jaki dotąd mieli europejscy planiści flot: ciężarówka 822 kWh poruszająca się przy ~1,7 kWh na milę staje się wiarygodnym konkurentem dla Renault Trucks E-Tech T, Volvo FH Electric i nadchodzącego Mercedes-Benz eActros 600 w momencie, gdy Tesla zdecyduje się ją homologować na drogi europejskie. Skoro Daimler, MAN i Volvo dostarczają już elektryczne ciągniki dalekobieżne o pojemności 500+ kWh, karta specyfikacji Semi nie wygląda już egzotycznie — wygląda jak baza segmentu.